Aktor, który w połowie XX wieku zaczynał karierę, grając głównie rewolwerowców czy małomównych twardzieli ze spaghetti westernów Sergia Leone, z czasem stał się jednym z najbardziej znaczących reżyserów Hollywoodu.

Burzy schematy, wyłamuje się z konwencji. Odarł z legendy nawet western, gdy w „Bez przebaczenia” pokazał świat pozbawiony resztek romantyzmu, unurzany w brudzie, zdeprawowany i pełen gwałtu.

Jako reżyser stale widzów zaskakuje. A to przewrotnym, mądrym kryminałem „Rzeka tajemnic”, a to surową opowieścią o sportsmence, w której zadał pytania o wartość życia, sukcesu, przyjaźni, a to obrazem o propagandowej manipulacji „Sztandar chwały” czy „Listami z Iwo Jimy” – gorzkim filmem o przegranej wojnie. Jako krytyk amerykańskiego społeczeństwa bierze pod lupę jego mity i instytucje.

Tak też jest w „Oszukanej” nakręconej według opartego na faktach scenariusza Michaela Starczyńskiego.

Akcja toczy się w latach 20. XX wieku. Bohaterkę Cristinę Collins poznajemy, gdy odwozi dziewięcioletniego synka do szkoły, a sama jedzie do pracy w centrali telefonicznej. To jest ostatni normalny poranek w jej życiu, bo chłopiec zostaje porwany.

Po kilku miesiącach policja odnajduje dziecko. Jednak Cristine w malcu nie rozpoznaje swojego syna. Podobnie jak jego lekarze, nauczyciele, koledzy. Policjanci są zdeterminowani. Posądzani o korupcję chcą zmienić przypadek małego Collinsa w swój spektakularny sukces. Wmawiają matce, że w ciągu miesięcy chłopiec się zmienił, a ona popadła w szaleństwo.

Na zlecenie policji kobieta trafia na oddział psychiatryczny, gdzie posłuszni lekarze zamieniają ją w ludzki wrak. Jest tam aż do chwili, gdy zostaje złapany seryjny morderca. Wśród jego ofiar miał być, według świadków, mały Collins. Kobieta, dotąd cicha i spokojna, zaczyna zaciekle walczyć ze skorumpowanym i nadużywającym władzy departamentem policji w Los Angeles.

W roli Cristine wystąpiła Angelina Jolie, która przeszła podobną drogę jak Eastwood. Dawna bohaterka obyczajowych skandali stała się dziś fantastyczną aktorką, która podejmuje coraz trudniejsze wyzwania. W „Oszukanej” pokazuje rozpacz, chwile nadziei, wreszcie determinację i siłę.

„Oszukana” jest opowieścią o hartowaniu się człowieka w obliczu tragedii. Ale także o matczynej miłości. Autentyczna bohaterka tej historii do końca życia chwytała się każdej informacji, która pozwalała jej wierzyć, że jej dziecko uciekło z rąk mordercy. W kreacji Jolie czuje się tę nadzieję.

„Oszukana” jest wspaniale zrealizowana, utrzymana w wyblakłych barwach przypominających stare fotografie. Nawet otwierające film czarno-białe logo Universalu pochodzi z roku 1928. A mimo to jest w tym obrazie coś nowoczesnego. Tradycyjne z pozoru dzieło Eastwooda wpisuje się w ważny ostatnio nurt kina zza oceanu krytykującego korupcję amerykańskich instytucji i systemu sprawiedliwości. To film z pozoru dość prosty, który jednak kryje w sobie wielkie dramaty i najsubtelniejsze uczucia.

[ramka][b]Festiwal w Cannes uhonorował Clinta Eastwooda[/b]

Z okazji premiery w Paryżu filmu „Gran Trino” Clint Eastwood otrzymał w tym tygodniu specjalną Złotą Palmę festiwalu w Cannes. To wydarzenie bez precedensu, ten festiwal nie przyznaje nagród za całokształt twórczości. Jedynym reżyserem, który takie wyróżnienie dostał, był Ingmar Bergman. Wręczono mu je z okazji 50-lecia imprezy i był to hołd dla artysty, który nigdy canneńskiej Palmy nie wywalczył. Teraz festiwal bez wielkiej pompy uhonorował Clinta Eastwooda, gdyż jego twórczość – jak napisano w uzasadnieniu – jest „syntezą klasyki i nowoczesnego, amerykańskiego kina”. [/ramka]