Reklama

Combat Girls. Krew i honor - recenzja filmu o nazistkach

"Combat Girls. Krew i honor" Davida Wnendta to mocny dramat o kobietach wśród niemieckich skinheadów – pisze Rafał Świątek
Combat girls. Krew i honor

Combat girls. Krew i honor

Foto: materiały prasowe

Bohaterami filmów o neofaszystach są zwykle mężczyźni, a kreujący ich aktorzy często obdarzają swych bohaterów mroczną charyzmą. "Combat Girls. Krew i honor" Davida Wnendta przełamuje ten schemat.

Zobacz fotosy z filmu

Główną postacią jego filmu jest nazistka Marisa (Alina Levshin). Dziewczyna wręcz kipi nienawiścią do obcokrajowców. Bezwzględnością i agresją zdobywa uznanie kolegów.

Jej ideologiczne zaślepienie prowadzi do tragedii, zmuszając Marisę do opieki nad pewnym Afgańczykiem. W tym czasie do gangu neonazistów przystępuje 14-letnia Svenja (Jella Hasse). Przyłącza się do grupy w odruchu buntu przeciw ojczymowi. Jednak to, co początkowo jest jedynie kaprysem nastolatki, stopniowo zamienia się w fascynację poczuciem siły.

Wnendt zrealizował film na kanwie kilkuletnich obserwacji ruchu neonazistowskiego ze wschodnich Niemiec. Zainteresował go zwłaszcza udział kobiet w grupach radykałów. Dlatego w "Combat Girls...." skupił się głównie na motywacji bohaterek, pokazując, co pcha je w kierunku ekstremizmu i jak ewoluuje ich spojrzenie na świat.

Reklama
Reklama

"Combat Girls..." sprawdza się jako realistyczny portret środowiska. Gorzej jest z dramaturgią. Za dużo tu oklepanych rozwiązań, które lepiej wykorzystano w innych filmach (m. in. "Romper Stomper").

Rafał Świątek

 

 

 

 

Reklama
Reklama
Film
Berlinale 2026: Złoty Niedźwiedź dla „Yellow Letters”
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Film
Berlinale: Złoty Niedźwiedź dla mocnych „Yellow Letters” na festiwalu pokaleczonego świata
Film
Berlinale 2026: Pierwsze nagrody rozdane
Film
Legenda wraca na ekrany. Co wiemy o nowym filmie „Adam”?
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama