Reklama

Wakacje w kinie. Strach, śmiech oraz wzruszenia

W lipcu i sierpniu na ekrany wejdzie prawie 50 bardzo różnych filmów, ale wielkie przeboje miały premiery już wcześniej.

Publikacja: 12.07.2022 21:00

Natalie Portman i Chris Hemsworth w filmie „Thor: Miłość i grom”

Natalie Portman i Chris Hemsworth w filmie „Thor: Miłość i grom”

Foto: Mat. Pras.

Jako hit był reklamowany oczywiście „Jurassic World: Dominion” Colina Trevorrowa – szósta, podobno ostatnia, część cyklu, zapoczątkowanego w 1993 roku przez Stevena Spielberga. Zebrała wprawdzie swoje żniwo w kasach, artystycznie jednak rozczarowała. Zdecydowanie bardziej godny polecenia jest inny przebój, w którym popisuje się formą sześćdziesięcioletni Tom Cruise, w „Top Gun: Maverick” Josepha Kosinskiego.

Duch piorunów

Kilka dni temu do przygodowego kina doszlusował „Thor: Miłość i grom”. Marvelowski duch piorunów objawił się w nowej odsłonie – jeszcze potężniejszej niż zwykle. Trzeba przyznać, że Chris Hemsworth potrafi zadbać o swoją muskulaturę, a „specjaliści” od Thora uważają, że nowozelandzki reżyser Taika Waititi trafił w dziesiątkę.

Łącznie na ekrany latem wejdzie prawie 50 tytułów

Inny przebój lata to „Elvis” Buzza Luhrmanna od końca czerwca obecny na ekranach świata. Historia Elvisa Presleya opowiedziana jest tu przez jego wieloletniego agenta – pułkownika Toma Parkera. Gra go Tom Hanks, przez jednych wychwalany, przez innych krytykowany. Znakomity jest Austin Butler jako Elvis.

Do hitów trzeba również zapisać jeszcze jedną premierę: to „Minionki: wejście Gru” – czwarta z tej serii animacja, która robi na świecie furorę. Młodzi ludzie wybierają się na nią do kina w eleganckich strojach, czyniąc z takiego wyjścia dodatkową zabawę.

Reklama
Reklama

A nowy, potencjalny przebój? Pewnie „Bullet Train” Davida Leitcha (premiera 5 sierpnia) z Sandrą Bullock i Bradem Pittem. Pięcioro zabójców jadących z Tokio odkrywa, że ich zlecenia są ze sobą powiązane. Kto więc wyjdzie z pociągu żywy?

Kino artystyczne

Więcej superprzebojów nie będzie, za to z pewnością znajdą coś dla siebie widzowie szukający kina artystycznego, a także dużych nazwisk. Przede wszystkim więc zaskoczenie: 63-letnia, wybitna aktorka Emma Thompson gra starzejącą się wdowę, która nigdy z mężem nie przeżyła orgazmu. „Powodzenia, Leo Grande” (premiera 15 lipca) to zapis spotkań Nancy Stokes i pracownika seksualnego Leo Grande, którego kobieta sobie zamawia. Reżyserka Sophie Hyde opowiada to bez pruderii, z humorem i dystansem. A Emma Thompson szokuje odwagą i bezpretensjonalnością.

Emma Thompson i Daryl McCormack w filmie „Powodzenia, Leo Grande”

Emma Thompson i Daryl McCormack w filmie „Powodzenia, Leo Grande”

Foto: Mat. Pras.

W lecie trafią też na ekrany „Stracone złudzenia” według Balzaka (premiera 5 sierpnia). Awans społeczny, elity, wykluczenie – wszystko to nabiera bardziej współczesnych barw dzięki Xavierowi Dolanowi w roli głównej i sprawnej reżyserii Xaviera Giannoliego. We Francji ta opowieść dostała siedem Cezarów, w tym dla najlepszego filmu roku.

Reżyser David Cronenberg uważa „Zbrodnie przyszłości” (premiera 22 lipca) za współczesną wersję swojego słynnego „Crasha”. Viggo Mortensen gra tu postczłowieka nieodczuwającego bólu, rzecz jest o eksperymentach z ludzkim ciałem. Problem w tym, że to co w „Crashu” szokowało, tutaj – choć Cronenberg stara się powiedzieć coś o ciele, maszynach i kulturze plastiku – zwyczajnie nuży. Fani Cronenberga mogą się jednak zachwycić.

A jak ktoś woli coś mocnego, ale bardziej osadzonego w realiach, to może wybrać „Słabsze ogniwo” (premiera 8 lipca). Absolwent łódzkiej filmówki, Meksykanin Joaquin del Paso, opowiedział o indoktrynacji i gwałcie w kościelnej szkole dla elit. W jednej z głównych ról wystąpił Jacek Poniedziałek.

Reklama
Reklama

„Margot i Alma” Anais Volpe (premiera 8 lipca) to historia dwóch przyjaciółek, które marzą o aktorstwie, razem chodzą na castingi. Ale przychodzi moment, gdy Alma dostaje główną rolę, a Margot ma być tylko jej dublerką. Świetne kreacje tworzą Deborah Lukumuena i Souhelia Yacoub, a w tle Paryż, całkiem inny niż na pocztówkach.

Czytaj więcej

Karlowe Wary: Trzy polskie nagrody

„Superbohaterowie” Włocha Paola Genovese (premiera 22 lipca) to z kolei opowieść o parze, która spędziła ze sobą 20 lat. Ona jest rysowniczką komiksów, buntowniczką zapewniającą, że nie wytrzymuje w długich związkach, on – profesorem fizyki, nieśmiałym romantykiem. Kochali się i zdradzali, kłócili, tęsknili. Przeżywali wzloty i upadki. Ale przychodzi moment, gdy wszystko zaczyna mieć inne znaczenie i smak.

Bohaterowie „A oni dalej grzeszą, dobry Boże” Philippe’a de Chauveron (premiera 22 lipca) spędzili ze sobą lat czterdzieści. Z tej okazji córki organizują przyjęcie niespodziankę, na które sprowadzają z różnych stron świata rodziców swoich mężów. To już trzecia od 2014 roku odsłona z życia rodziny Verneuil.

Polskie filmy

Najcięższy kaliber to niewątpliwie „Głupcy” Tomasza Wasilewskiego (premiera 12 sierpnia), którzy niedawno mieli światową premierę na festiwalu w Karlowych Warach: historia kobiety po sześćdziesiątce, która ma męża młodszego o 20 lat i musi zająć się umierającym synem. Wielki dramat, walący się świat, najtrudniejsze uczucia podniesione do potęgi.

Po dziesięcioletniej przerwie nowy film „Na chwilę, na zawsze” (premiera 15 lipca) pokazuje Piotr Trzaskalski. Tym razem opowiada o relacjach młodej piosenkarki, która po spowodowaniu wypadku trafia do zakładu leczenia uzależnień i instruktora – muzyka, który ma za sobą niełatwą przeszłość.

Reklama
Reklama

Poza tym na ekrany wejdzie komedia „Każdy wie lepiej” Michała Rogalskiego (premiera 5 sierpnia) o tworzeniu rodziny patchworkowej przez dwoje ludzi, otoczonych dziećmi, byłymi partnerami, rodzicami, byłymi teściami. W rolach głównych: Joanna Kulig i Michał Czernecki.

A we „Wrobionym” Piotra Śmigasiewicza (premiera 19 sierpnia) Piotr Adamczyk gra polskiego doktoranta, badacza twórczości Caravaggia zamieszanego w kryminalną intrygę.

Czytaj więcej

Czekając na „Sługę narodu”

Na koniec propozycje dla dzieci: poza „Minionkami” dystrybutorzy przygotowali sporo animacji, m.in. „Pamiętniki tatusia Muminka” (premiera 22 lipca), „DC Ligę Super-Pets” (premiera 29 lipca), „Kosmiczną premierę Allana” (premiera 29 lipca), „Marmaduke – psa w rozmiarze XXL” – historię psa, którego trener chce zmienić z niezdyscyplinowanego zwierzaka w pierwszego duńskiego championa.

Łącznie na ekrany latem wejdzie prawie 50 tytułów. Jeśli nawet niewiele jest w repertuarze pozycji wybitnych, to jednak każdy w tej repertuarowej różnorodności znajdzie coś dla siebie.

Film
Światowe kino w 2026 roku: Chińczycy z największym hitem. Jakim?
Film
Nie żyje wybitny reżyser Béla Tarr. Twórca „Szatańskiego tanga” miał 70 lat
Film
Jaki Paryż przetrwa dzisiejsze zmiany
Film
Zarząd filmowców o zawiadomieniu do prokuratury, gdy odwołano dyrektora Stutthof
Film
Resort kultury zawiadomił o przestępstwie w Stowarzyszeniu Filmowców Polskich
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama