Mimo śmierci Fleminga 007 żyje wiecznie

Ian Fleming zaczął pracę nad „Casino Royale”, pierwszą powieścią bondowskiego cyklu, w styczniu 1952 r. Ukazała się rok później.

Publikacja: 05.11.2008 19:41

Ian Fleming

Ian Fleming

Foto: AP

W karierze pisarskiej bardzo przydało mu się doświadczenie zdobyte w czasie II wojny światowej: jako asystent szefa wywiadu marynarki wojennej wymyślał mniej lub bardziej karkołomne akcje dywersyjne. Fleming, który zmarł w 1964 r. na raka, wydał 12 powieści, tom z dwiema nowelami i zbiór opowiadań z Bondem w roli głównej.

Po śmierci Fleminga „Bondy” wychodziły spod różnych piór: Robert Markham (właśc. Kingsley Amis) był autorem jednego tytułu (1968). Wyborowi tego właśnie pisarza na kontynuatora serii sprzeciwiała się wdowa Ann Fleming – jej mąż był konserwatywnym snobem i wrogiem komunizmu, Amis zaś deklarował otwarcie swe prolewicowe stanowisko, miał nawet legitymację członka Komunistycznej Partii Wielkiej Brytanii.

Dwa filmowe scenariusze przerobił na powieści Christopher Wood (1977 i 1979), w latach 1981 – 1996 John Gardner napisał 16 powieści (podstawą dwóch były filmowe scenariusze).

Autorem kolejnych dziewięciu tytułów, powstałych w latach 1997 – 2002, był Amerykanin Raymond Benson. Wybrany przez spadkobierców Fleminga Sebastian Faulks opublikował w ub. roku powieść „Piekło poczeka”, której akcję umiejscowił w połowie lat 60. Przyjęta została z mieszanymi uczuciami. Autor ogłosił, że nie planuje dalszych tomów przygód nieśmiertelnego agenta.

Inni, których skusił kod 007, to Charlie Higson, autor pięcioksięgu dla młodzieży „Young Bond” (2005 – 2008) i Kate Westbrook (pseud. Samanthy Weinberg), która opublikowała trylogię „The Moneypenny Diaries” (2005 – 2008, dzienniki zakochanej w Bondzie asystentki jego szefa).

Paul Haggis scenariusz do „Quantum of Solace” pisał razem z Nealem Purvisem i Robertem Wade, twórcami sprawdzonymi przy adaptacji powieści Fleminga „Casino Royale” na pierwszy bondowski film z Danielem Craigiem w roli superbohatera. Haggis to reżyser i scenarzysta odnoszący od lat sukcesy w branży (dwa Oscary, szereg dobrze przyjętych produkcji). Nie stroni od ambitniejszych obrazów, takich jak „Crash. Miasto gniewu” (2004). Współpracuje chętnie z Clintem Eastwoodem, jest autorem scenariusza jego oscarowych „Listów z Iwo Jimy” (2006).

W karierze pisarskiej bardzo przydało mu się doświadczenie zdobyte w czasie II wojny światowej: jako asystent szefa wywiadu marynarki wojennej wymyślał mniej lub bardziej karkołomne akcje dywersyjne. Fleming, który zmarł w 1964 r. na raka, wydał 12 powieści, tom z dwiema nowelami i zbiór opowiadań z Bondem w roli głównej.

Po śmierci Fleminga „Bondy” wychodziły spod różnych piór: Robert Markham (właśc. Kingsley Amis) był autorem jednego tytułu (1968). Wyborowi tego właśnie pisarza na kontynuatora serii sprzeciwiała się wdowa Ann Fleming – jej mąż był konserwatywnym snobem i wrogiem komunizmu, Amis zaś deklarował otwarcie swe prolewicowe stanowisko, miał nawet legitymację członka Komunistycznej Partii Wielkiej Brytanii.

Film
Cannes’25: Tom Cruise walczy z demonem sztucznej inteligencji i Rosjanami
Film
Festiwal w Cannes oficjalnie otwarty. Nagroda za całokształt twórczości dla Roberta De Niro
Film
Cannes 2025: Trump kontra europejskie kino
Film
„Zamach na papieża". Jest zwiastun filmu Bogusława Lindy i Władysława Pasikowskiego
Film
Nieznana biografia autora „Zezowatego szczęścia". Zapomniany mistrz polskiego kina