Reklama

Sąd przejmuje pływającą elektrownię atomową

Sąd zajął, na czas rozprawy, budowaną w St. Petersburgu pierwszą w świecie pływającą elektrociepłownię atomową
Sąd przejmuje pływającą elektrownię atomową

Foto: Rosenergoatom

Pozew do sądu w St. Petersburgu złożył Rosenergoatom - spółka koncernu jądrowego Rosatom, która finansuje wartą ok. 340 mln dol. budowę.

Pozwanym jest firma Zakład Bałtycki, należąca do byłego senatora, biznesmena, a obecnie bankruta, Siergieja Pugaczowa.

Rosatom obawia się ogłoszenia bankructwa przez Zakład Bałtycki, które przepisał na siebie prawa do elektrowni.

W 2010 r. bank Pugaczowa - Mieżprombank - zbankrutował i jego aktywa (w tym Zaklad Bałtycki) przejął rosyjski bank centralny (Bank Rosji) za niesplacony kredyt na ponad 1 mld dol.

Jak pisze "Kommersant", problemy przy budowie unikalnej elektrowni zaczęły się jesienią 2010 r., gdy Bank Rosji zamroził zgromadzone w banku Pugaczowa pieniądze, w tym Rosatomu na budowę elektrowni.

Reklama
Reklama

To przesunęło datę uruchomienia pływającej elektrowni na maj 2012 r. Jest ona przeznaczona dla Kraju Kamczackiego. Ma zlikwidować kłopoty energetyczne dalekowschodniego półwyspu, uniezależniając go od dostaw paliw z zachodu Rosji. Ostatnio, wskutek surowych zim, statki z mazutem nie mogły przebić się na Kamczatkę.

Ekonomia
Nie żyje norweski milioner i jego ciężarna żona. Zginęli w katastrofie samolotu
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Ekonomia
NIK bierze pod lupę budżet, CIT i wykorzystanie środków z KPO
Ekonomia
Jest zgoda na budowę ekspresówki pod Warszawą. Powstanie 9 km nowej drogi
Ekonomia
Znalazł sposób na wyższy zwrot kaucji. Tak ten mężczyzna zarabia na butelkach
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama