Na zaczynającym się w środę, posiedzeniu Sejmu zapadną dwie ważne decyzje dla przywilejów emerytalnych. W środę też trzy centrale związkowe zapowiedziały pikietę przed Sejmem w obronie uprawnień emerytalnych. Ich zdaniem rządowy projekt ustawy o emeryturach pomostowych jest zły.
Kampania informacyjno-protestacyjna związkowców zacznie się pikietą przed Sejmem 5 listopada. Posłowie w tym czasie zajmą się pierwszym czytaniem prezydenckiego projektu ustawy, który przedłuża o rok wypłatę wcześniejszych emerytur w obecnym kształcie.
Los prezydenckiego projektu jest w zasadzie przesądzony. Koalicja rządowa zamierza go odrzucić. – Oznacza on dodatkowy koszt dla budżetu – ok. 11,7 mld zł w ciągu najbliższych czterech lat – tłumaczy Agnieszka Chłoń-Domińczak, wiceminister pracy.
– Dodatkowo wydłużenie o rok wcześniejszych emerytur nic nie zmieni. Rządowy projekt o emeryturach pomostowych naprawdę uwzględnia wszystkie zalecenia medycyny pracy – podkreśla wiceminister.
Najprawdopodobniej więc po odrzuceniu projektu prezydenta Sejm w trzecim czytaniu uchwali w piątek projekt rządowy ustawy o emeryturach pomostowych. Następny ruch będzie należał do prezydenta, który już zapowiedział weto.
– Jeśli prezydent zawetuje ustawę i Sejm tego weta nie odrzuci, to od początku stycznia wygasną wszystkie przywileje emerytalne. Te dla osób pracujących w szczególnych warunkach i w szczególnym charakterze, i dla kobiet, i mężczyzn, którzy mają określony wiek i staż ubezpieczeniowy – przyznaje Agnieszka Chłoń-Domińczak. Ale zaznacza: – Rząd zaproponuje kolejne rozwiązania, by osoby pracujące w warunkach szczególnych zachowały swoje uprawnienia. Być może na początku roku związki zawodowe zechcą osiągnąć w tej sprawie konsensus z rządem. Wtedy będzie można uchwalić kolejną ustawę w połowie roku.