Reklama

Ten biznes będzie się rozwijał

Mateusz Walczak, prezes NWAI

Publikacja: 02.07.2009 02:33

[b]RZ: Kierowana przez pana firma jest na polskim rynku pionierem w dziedzinie inwestycji w talenty.[/b]

Mateusz Walczak: Temat ten już od dawna wydawał się nam interesujący. Wystarczy się przyjrzeć karierom znanych sportowców, żeby zaobserwować, jak wzrasta wartość kart zawodników, ceny spotów reklamowych, w których występują, ile kosztują prawa do transmisji określonych zawodów sportowych. To wielki biznes, który również w Polsce będzie się rozwijał.

[b]NWAI postawiło na młodego kierowcę.[/b]

Karol Basz to niezwykle utalentowany młody człowiek. Nad rozwojem jego kariery czuwa ojciec, sprawny menedżer.

Zanim podjęliśmy decyzję o współpracy, przeprowadziliśmy rozmowy z kilkoma osobami: zawodnikiem uprawiającym skoki w dal, zawodniczką trenującą windsurfing, muzykiem i naukowcem chemikiem, doktorantem prestiżowego londyńskiego uniwersytetu. Wszystkie te osoby bardzo dobrze rokują.

Reklama
Reklama

Duży wpływ na to, że zdecydowaliśmy się na wsparcie Basza, miały wyniki badań rynkowych pokazujące, że sport motorowy jest – oprócz piłki nożnej – najczęściej obecny w mediach. Trudno mi było uwierzyć, ale dyscyplina ta wyprzedza nawet siatkówkę. Wpływ na wielką popularność miały oczywiście fantastyczne osiągnięcia Roberta Kubicy.

[b]Basz występuje właśnie w barwach jego zespołu Team RK.[/b]

Związki te są znacznie bliższe. Obaj sportowcy oraz ich rodziny świetnie się znają od wielu lat. Kubica jest idolem Basza, który podąża wyznaczoną przez niego drogą. Obecnie ma wielkie szanse na wejście do zespołu BMW. Gdyby się to udało, potwierdziłoby słuszność naszego wyboru. A jednocześnie oznaczałoby, że inwestycja w talent młodego mistrza będzie wymagała coraz większych nakładów.

[b]Jakiego rzędu są to kwoty?[/b]

W bieżącym sezonie, którego finansowanie zostało już zamknięte, łączne nakłady wyniosły 130 tys. euro, na kolejny przewidujemy 240 tys. euro.

[b]Na jakie stopy zwrotu mogą liczyć inwestorzy?[/b]

Reklama
Reklama

Trudno mówić o konkretnych liczbach, ale może to być bardzo opłacalne przedsięwzięcie.

[b]Jednocześnie bardzo ryzykowne.[/b]

Zainteresowani świetnie zdają sobie z tego sprawę. W przypadku funduszu inwestującego w talenty niezbędna jest dywersyfikacja. Marzy nam się współpraca z większą grupą osób. Sukces jednego sportowca, naukowca czy muzyka powinien zrekompensować wszystkie poniesione nakłady. Osiągnięcia kolejnych oznaczałyby czysty zysk.

[b]Jakie cele postawiliście sobie w przypadku Basza?[/b]

Chcemy kształtować wizerunek wschodzącej gwiazdy wyścigów samochodowych w Polsce, Niemczech i Włoszech. Planujemy udział w kampaniach reklamowych, imprezach promujących sponsora. Ważna jest też oczywiście obecność w mediach. Rezerwujemy sobie możliwość dysponowania wizerunkiem Basza i powierzchnią reklamową na kombinezonie, kasku itp. Bardzo istotne mogą być korzyści wynikające z udziału w przyszłych dochodach sportowca; chodzi o wynagrodzenie za udział w wyścigach i o przychody marketingowe.

[i]rozmawiał Piotr Cegłowski[/i]

Materiał Promocyjny
Lokaty mobilne: Nowoczesny sposób na oszczędzanie
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Ekonomia
KGHM optymalizuje zagraniczny portfel
Ekonomia
Apelują do Orlen Termika. Chodzi o zamówienia dla dostawców spoza UE
Ekonomia
PGE odstąpiła od ważnej umowy. Naliczono wysokie kary
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama