Reklama
Rozwiń
Reklama

Wygrały emocje

Głęboka przecena na GPW i rynku walutowym może być zachętą dla zagranicy do powrotu

Publikacja: 10.05.2010 03:53

Odwrót od ryzykownych aktywów. Indeks reprezentujący rynki wschodzące stracił w ostatnich dniach pon

Odwrót od ryzykownych aktywów. Indeks reprezentujący rynki wschodzące stracił w ostatnich dniach ponad 7 proc. Najbardziej ucierpiały giełdy w Rumunii, Turcji oraz na Węgrzech.

Foto: Rzeczpospolita

Obraz światowych giełd uległ w ciągu zaledwie kilku dni diametralnej zmianie. Przede wszystkim chodzi tu o postawę graczy na rynku amerykańskim.

Jeszcze przed tygodniem dyskontowali oni coraz lepsze dane z gospodarki i lepsze od oczekiwań wyniki firm za pierwszy kwartał. Wydawało się, że nieszczególnie zwracali uwagę na to, co działo się w Europie w związku z dramatyczną sytuacją w zadłużonej Grecji.

Jednak w końcówce tygodnia również za oceanem nastąpiło tąpnięcie, jakiego nie widziano od ponad 20 lat. Tym samym amerykańskie giełdy akcji dołączyły do ogólnoświatowego trendu pozbywania się ryzykownych aktywów.

Niestety, w połączeniu z wciąż napiętą sytuacją w Grecji źle to wróży na nadchodzące dni. Wprawdzie nie można wykluczyć próby odreagowania, ale ze wzrostowym trendem chyba na dłużej musimy się pożegnać.

Rynki wschodzące odczuły to szczególnie dotkliwie. Reprezentujący je indeks w ciągu tygodnia stracił na wartości ponad 7 proc. Najbardziej ucierpiały rynki w Rumunii, Turcji i na Węgrzech.

Reklama
Reklama

W cenach bieżących warszawska giełda zaprezentowała się trochę lepiej. Warto jednak zwrócić uwagę, że WIG20 wyrażony w dolarach spadł o ponad 18 proc. i w takiej kategorii należał do najsłabszych.

Jednak tak głęboka przecena może być zachętą dla spekulacyjnego kapitału zagranicznego do powrotu na nasz rynek.

W najbliższym czasie oczy inwestorów wciąż będą zwrócone na peryferyjne kraje strefy euro oraz na ewentualne poczynania agencji ratingowych wobec nich. Jeśli z tej strony nie nastąpią przykre niespodzianki, ruch powrotny jest całkiem prawdopodobny.

Ponieważ jednak problemów fiskalnych tzw. krajów PIGS (skrót od angielskich skrótów Portugalii, Włoch, Grecji i Hiszpanii) nie da się rozwiązać od ręki, musimy się przyzwyczaić, że w najbliższych tygodniach zmienność na rynkach finansowych pozostanie bardzo duża.

[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autora

[mail=c.adamczyk@rp.pl]c.adamczyk@rp.pl[/mail][/i]

Ekonomia
KGHM optymalizuje zagraniczny portfel
Ekonomia
Apelują do Orlen Termika. Chodzi o zamówienia dla dostawców spoza UE
Ekonomia
PGE odstąpiła od ważnej umowy. Naliczono wysokie kary
Ekonomia
Polscy liderzy w Davos w czasie Światowego Forum Ekonomicznego
Ekonomia
Od danych do decyzji, czyli transformacja i AI w biznesie
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama