Pan Mariusz założył rachunek osobisty w Pekao SA w połowie lat 90. Było to Eurokonto Plus. – Odpowiadało mi ze względu na dużą liczbę bankomatów, w których bezpłatnie można było podejmować gotówkę – opowiada. Przez te lata bank kilkakrotnie podnosił opłaty miesięczne za prowadzenie konta czy przelewy dokonywane w placówce.
Podczas ostatniej wizyty w oddziale Pekao pan Mariusz ze zdumieniem zobaczył, że gdyby teraz zakładał rachunek, miałby większy wybór i dostałby dużo lepsze warunki. Mniej płaciłby co miesiąc za prowadzenie konta. Korzystałby z tańszych przelewów.
– Dlaczego nowi klienci są w lepszej sytuacji niż ci najwierniejsi, którzy mają w banku konta od wielu lat? – pyta pan nasz czytelnik.
Tomasz Bogusławski z Departamentu Komunikacji Korporacyjnej Pekao mówi, że pan Mariusz ma rachunek Eurokonto Plus, natomiast bank dziś oferuje Eurokonto Aktywne Plus. A to nie jest ten sam produkt w dwóch różnych cenach.
Eurokonto Plus to rachunek ze starszej linii, która została wycofana ze sprzedaży w kwietniu 2009 roku.
– Wprowadzenie do oferty nowej linii rachunków było poprzedzone szeroką kampanią marketingową. Pracownicy w oddziałach informowali klientów o możliwości zmiany typu rachunku – zapewnia Tomasz Bogusławski.
Pan Mariusz nie pamięta, by taka informacja do niego dotarła. Teraz przedstawiciel banku radzi mu, by zmienił konto ze starej linii na nowe.
– To usługa bezpłatna. Numer rachunku bankowego pozostaje bez zmian – tłumaczy Tomasz Bogusławski.
Podkreśla, że klienci, porównując konta, nie powinni sugerować się tylko opłatą za ich prowadzenie. Trzeba też porównać prowizje za inne czynności bankowe.
– Tylko takie porównanie pozwoli oszacować realne koszty. W zależności od tego, ile i jakie transakcje wykonuje klient, całkowity koszt obsługi rachunku będzie korzystniejszy w jednym bądź w drugim rodzaju konta – przekonuje pracownik Pekao.
Opłata za zachowanie numeru
Czy w innych bankach jest podobnie: nowi klienci korzystają z lepszej oferty niż starzy?
– Proponujemy różne rodzaje kont. Klient może dokonać wyboru w zależności od swoich preferencji. Rachunki różnią się ceną, ponieważ zawierają różne benefity – mówi Michał Zwoliński z PKO BP.
Istnieje możliwość zmiany typu konta. Klient może zachować stary numer rachunku. Niektórych taka operacja będzie kosztować nawet 50 zł. Posiadacze części rachunków są z tej opłaty zwolnieni.
W BGŻ zmiana konta kosztuje 50 zł. – Ale tylko w przypadku zastąpienia rachunku droższego przez tańszy – mówi Magdalena Paciorek, rzecznik BGŻ.
Można wybierać
Również w Banku Zachodnim WBK dotychczasowi klienci mogą zmienić konto na takie, jakie jest w aktualnej ofercie.
– Zarówno z tabeli opłat i prowizji, jak i z materiałów marketingowych klienci mogą się dowiedzieć, jak obniżyć opłaty np. poprzez zapewnienie wpływów na konto w minimalnej wysokości czy przeprowadzenie określonej ilości transakcji kartą – informuje Marcin Obroniecki z BZ WBK. Dodaje, że w tym banku konta zmienia się bezpłatnie.
ING Bank Śląski ma obecnie w ofercie dwa rachunki Direct bez opłat za prowadzenie oraz konto Komfort, za które pobiera 10 zł miesięcznie.
– W tym ostatnim przypadku w ramach promocji prowadzonej od kilku lat nowy klient po założeniu konta przez trzy miesiące płaci o połowę mniej – tłumaczy Piotr Utrata z ING Banku Śląskiego.
Jeśli ktoś chce mieć konto bez miesięcznej opłaty za prowadzenie, bank poleca mu Direct.
– Za zmianę rachunku nie pobieramy opłat. Od czasu wprowadzenia konta Direct dotychczasowe konto można zastąpić nowym bez dodatkowych kosztów – dodaje Piotr Utrata.
Wykazanie się inicjatywą – niezbędne
W Millennium również nie ma opłat za zmianę typu konta.
– Bank informuje klientów o wszystkich nowościach. Takie informacje są na stronie internetowej, w comiesięcznym biuletynie dodawanym do wyciągów czy w materiałach marketingowych dostępnych w oddziałach banku – mówi Małgorzata Nasiłowska z Departamentu Komunikacji Marketingowej w Millennium. – Jeżeli z przyczyn technicznych nie jest możliwa automatyczna zamiana rodzaju konta z zachowaniem numeru rachunku, to nie ma żadnych przeszkód, by zamknąć obecne konto i otworzyć nowe. Nasi pracownicy pomagają we wszystkich formalnościach, np. przenoszą zlecenia stałe i inne usługi płatnicze, a także powiadamiają o zmianie numeru pracodawcę czy np. ZUS.
Podobnie jest w innych bankach. Na ogół wystarczy złożyć odpowiednią dyspozycję. Bankowcy deklarują, że zależy im na zatrzymaniu klientów.
Nie ma więc co liczyć na to, że po modyfikacji oferty dotychczasowy klient – w nagrodę za lojalność – dostanie lepszy rachunek bez jakichkolwiek działań ze swojej strony. Owszem, wiele osób choć raz odebrało telefon z banku z ofertą zaciągnięcia kredytu lub wykupienia karty kredytowej. Ale telefony informujące, że nie trzeba przepłacać za rachunek, się nie zdarzają.