Rząd przewiduje, że od września możliwa będzie nauka stacjonarna w szkołach. W sierpniu szkoły mają sukcesywnie otrzymywały materiały i wytyczne przeciwepidemiczne. Komunikat o przygotowaniach do stacjonarnego nauczania od września został opublikowany przed tygodniem na stronie rządowej.

Dowiedz się więcej: Powrót do szkół. Rząd szykuje 100 tys. termometrów

- Nie planujemy żadnych ograniczeń, jeśli chodzi o dostęp do szkół, czy to hybrydowy, czy zdalny. Zakładamy, że 1 września, tak jak rokrocznie przed pandemią, młodzież i dzieci rozpoczną edukację w szkołach, a od 1 października społeczność akademicka wróci na uczelnie - powiedział w czwartek w Radiu Łódź Tomasz Rzymkowski.

Sekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji i Nauki zaznaczył, że nie można wykluczyć scenariusza, według którego stacjonarnie będą się uczyć tylko uczniowie zaszczepieni, a pozostali hybrydowo lub zdalnie. - Natomiast w chwili obecnej nie chcemy w żadne sposób rozgraniczać, nie chcemy też jakichkolwiek obostrzeń, bo nie ma takiej potrzeby. Liczymy na to, że ta czwarta fala, która moim zdaniem jest nieunikniona, nie będzie aż tak wysoka jak druga czy trzecia - zastrzegł wiceminister.

- Liczymy, że ta czwarta fala będzie znacznie mniejsza i to nie wpłynie to na funkcjonowanie w żaden sposób oświaty. Natomiast jako Ministerstwo Edukacji i Nauki jesteśmy przygotowani, mamy taką swoistą pamięć instytucjonalną, jeśli chodzi o te działania, które podejmowaliśmy przez miniony rok, jeśli chodzi o funkcjonowanie polskiej szkoły. Dla nas najważniejsze jest to, aby troska o bezpieczeństwo i wykształcenie młodzieży było tutaj priorytetem - mówił Rzymkowski.

Rozmówca Radia Łódź powtórzył, że jego resort nie zakłada obowiązku szczepienia dla nauczycieli, ponieważ „wszelkiej maści przymus może wywołać tylko i wyłącznie efekt odwrotny od zamierzonego”.

- Bardzo nam zależy, wszystkich namawiamy do tego aby się szczepić, bo to jedyna droga do tego, aby zniwelować czwartą falę koronawirusa i szybciej wrócić do normalności - podkreślił Tomasz Rzymkowski.