Jak podają źródła „Financial Times” w Waszyngtonie odbyły się trzy spotkania amerykańskich urzędników z liderami Alberta Prosperity Project, skrajnie prawicowej grupy separatystów, która stawia sobie za cel, aby Alberta, bogata w ropę naftową zachodnia prowincja, uzyskała niepodległość.
Wiadomość o tajnych spotkaniach pojawiła się w czasie, gdy stosunki między USA a ich północnym sąsiadem są szczególnie napięte. Podczas przemówienia w Davos na Światowym Forum Ekonomicznym premier Kanady Mark Carney mówił o „pęknięciu” porządku światowego, co wydawało się zawoalowanym atakiem na politykę handlową i zagraniczną prezydenta Donalda Trumpa – jednak bez wymieniania jego nazwiska.
Czytaj więcej
Kanada posiada duże złoża minerałów krytycznych. Największym ich importerem są Stany Zjednoczone....
Alberta Prosperity Project chce referendum w sprawie niepodległości
Według „FT” separatyści próbują wykorzystać te tarcia.– Stany Zjednoczone są niezwykle entuzjastycznie nastawione do wolnej i niepodległej Alberty – powiedział po spotkaniach Jeff Rath, radca prawny Alberta Prosperity Project.– Spotykamy się z osobami wysokiej rangi, które po naszych spotkaniach udają się prosto do Gabinetu Owalnego – stwierdził.
Grupa chce zorganizować w Albercie referendum w sprawie odłączenia się od Kanady i ogłoszenia niepodległości. Jej przedstawiciele liczą na kolejne spotkanie w Waszyngtonie w przyszłym miesiącu i otwarcie linii kredytowej w wysokości 500 miliardów dolarów, która pomogłaby w finansowaniu prowincji, jeśli referendum pójdzie po ich myśli.