Premier Kanady Justin Trudeau powiedział na spotkaniu z ponad setką biznesmenów, które odbyło się w ramach szczytu gospodarczego Kanada-USA w Toronto, że groźba dotycząca aneksji Kanady „jest realna”. Jego zdaniem Donalda Trumpa interesują minerały krytyczne, które kryje terytorium Kanady. Również minister energii i zasobów naturalnych Jonathan Wilkinson mówił w wywiadzie dla „National Post”, że USA są pod względem dostępu do minerałów krytycznych w gorszej sytuacji niż Chiny, które kontrolują większość złóż na świecie. I dodał, że właśnie naturalne bogactwo Kanady może skłaniać amerykańskiego prezydenta do powtarzania tez, że kraj ten mógłby stać się 51. stanem USA.
Czytaj więcej
Na wojnie handlowej Donalda Trumpa skorzystać może Wielka Brytania. Jeśli faktycznie uda się jej uniknąć ceł, gospodarka kraju zyska impuls wzrosto...
Niedawno amerykański prezydent domagał się od Ukrainy zabezpieczenia dostępu do metali ziem rzadkich w zamian za dalszą pomoc wojskową. To pokazuje, że trop podjęty przez przedstawicieli kanadyjskich władz nie musi być nieuzasadniony.
Uran z Kanady zasila USA
Rząd Kanady opublikował listę 31 minerałów, które uważa za "krytyczne". Kanadyjski kanał BNN Bloomberg zaznacza, że wykorzystanie lokalnych zasobów jest spowalniane przez długie okresy wydawania pozwoleń i przeszkody regulacyjne. Rozwój niektórych złóż może w tych warunkach zajmować nawet dziesięciolecia. Temat ten był wielokrotnie podnoszony na spotkaniach z biznesem.
Kanada ma dostęp do aluminium, cynku, uranu, grafitu, miedzi i pierwiastków ziem rzadkich. Jest to również jedyny kraj zachodni, który dysponuje dużymi złożami kobaltu, litu i niklu. A te są niezbędne przy produkcji aut elektrycznych. To także drugi na świecie producent niobu używanego m.in. w przemyśle lotniczym, a także indu, który z kolei jest niezbędny przy wytwarzaniu półprzewodników. Złoża minerałów rozsiane są po całym kraju, który ma powierzchnię Europy. Prowincja Ontario bogata jest w nikiel, chromit, miedź. Quebec ma dostęp do litu, metali ziem rzadkich, grafitu. Kolumbia Brytyjska dysponuje złożami miedzi, molibdenu i niobu. Prowincje preriowe, Saskatchewan i Manitoba, mają złoża wysokiej jakości uranu i potażu.
Czytaj więcej
Donald Trump zapowiedział, że nałoży 25-procentowe cło na stal i aluminium sprowadzane do Stanów Zjednoczonych.
Takie surowce jak nikiel i lit są potrzebne do produkcji wielu produktów i technologii, od baterii po energię elektryczną i rozwój czystych technologii. Stany Zjednoczone są głównym importerem minerałów krytycznych z Kanady. W 2023 roku 59 procent wyeksportowanych przez Ottawę minerałów trafiło do USA. Jak podaje BNN Bloomberg, około jedna czwarta amerykańskiego zapotrzebowania na uran zaspokajana jest przez kopalnie w Saskatchewan, ponad 80 procent zużywanego potażu pochodzi z Kanady, około 70 procent aluminium w USA dostarczają fabryki w Quebecu i Kolumbii Brytyjskiej. Z kolei nikiel z północnego Ontario jest wykorzystywany przez Amerykanów do produkcji broni.
Duma z bycia Kanadyjczykiem
Wojna handlowa i zapowiedzi ceł na towary sprowadzane z Kanady miałyby skłonić Kanadyjczyków do połączenia się z południowym sąsiadem. Jednak reakcje społeczeństwa na gospodarczy szantaż, jak na razie, są odwrotne. Groźby Donalda Trumpa w połączeniu z hasłami o możliwym „wchłonięciu” północnego sąsiada przez Stany Zjednoczone, wywołały falę patriotyzmu wśród Kanadyjczyków. Sondaż Angusa Reida wskazał, że między grudniem a lutym odsetek mieszkańców, którzy uznali, że są „bardzo dumni” lub „dumni” z bycia Kanadyjczykami, wzrósł o 9 punktów procentowych, z 58 do 67 procent.
Czytaj więcej
Prezydent USA Donald Trump zdecydował o zawieszeniu karnych ceł nałożonych na Meksyk po tym, jak meksykańska prezydent Claudia Sheinbaum zgodziła s...
Sondaż wykazał też gwałtowny wzrost liczby osób, które deklarują, że są „głęboko emocjonalnie przywiązane do Kanady”. W skali całego kraju – z 49 do 59 procent. Jednocześnie odsetek osób, które twierdzą, że chciałyby, aby Kanada dołączyła do Stanów Zjednoczonych, spadł w tym samym okresie z 6 do 4 procent. Profesor Geneviève Tellier z Wydziału Nauk Politycznych Uniwersytetu w Ottawie, cytowana przez kanadyjskiego nadawcę CBC, uważa, że groźba nałożenia ceł przez Trumpa została odebrana jako "atak, a nawet zdrada" i dotknęła "czułej struny", prowokując "falę patriotyzmu".
Kanadyjczycy chcą, by ich kraj stał się bardziej niezależny od USA (91 procent). Obecna sytuacja nakłania też do zmiany myślenia o handlu wewnętrznym. Sondaż pokazuje, że prawie wszyscy Kanadyjczycy (95 procent) uważają, że kraj powinien natychmiast rozpocząć prace nas zniesieniem barier handlowych między prowincjami, zwiększając przepływ towarów krajowych. Kroki w tym kierunku podejmują też politycy. Minister odpowiadająca za handel wewnętrzny, Anita Anand, szacowała, że usunięcie istniejących barier może obniżyć ceny nawet o 15 procent i zwiększyć produktywność nawet o 7 procent.
Czytaj więcej
Buńczuczne słowa Donalda Trumpa o wchłonięciu Kanady przez Stany Zjednoczone i nałożenie ceł na towary importowane z tego kraju nie pozostają bez o...
Donald Trump zapowiedział nałożenie 25-procentowych ceł importowych na produkty kanadyjskie, ale ostatecznie opóźnił ten plan o 30 dni. Uznał, że Kanada w odpowiedzi na ogłoszenie ceł dużo zrobiła w zakresie uszczelnienia granicy i walki z przemytem fentanylu, co zdecydowało o odroczeniu działań. Ale – jak podkreślił – to wciąż zbyt mało, by miał zrezygnować z ceł w ogóle. Niezależnie od tego amerykański prezydent zapowiedział wprowadzenie od poniedziałku 25-procentowego cła na cały import stali i aluminium do Stanów Zjednoczonych.