Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są założenia planu pokojowego forsowanego przez administrację Trumpa wobec Ukrainy?
- W jaki sposób amerykańskie propozycje wpływają na bezpieczeństwo Polski i Europy?
- Co sądzą europejscy i amerykańscy eksperci o obecnej sytuacji geopolitycznej?
- Dlaczego rola USA jako globalnego gwaranta pokoju jest obecnie kwestionowana?
- Jakie alternatywy mogą być rozważane przez Polskę w kontekście kształtowania europejskiej strategii obronnej?
- Jakie wydarzenia polityczne mogą wpłynąć na przyszłość współpracy wojskowej w Europie?
Ograniczenie o blisko połowę sił zbrojnych Ukrainy; zamknięcie drogi kraju do NATO; oddanie Rosjanom budowanych od lat ukraińskich umocnień w Donbasie: w porozumieniu, jakie forsują Amerykanie, znalazły się wszystkie warunki Kremla, ale nic z postulatów Ukraińców. Ogólnik o gwarancjach bezpieczeństwa USA dla Kijowa to nawet mniej, niż niedotrzymane przez Stany Memorandum Budapeszteńskie z 1994 r., które miało zabezpieczyć integralność terytorialną Ukrainy za oddanie trzeciego co do wielkości arsenału jądrowego.
Gorzej: umowa została uzgodniona z Rosjanami za plecami Ukraińców i Unii. A Trump postawił Ukrainie ultimatum: albo do czwartku ją zaakceptuje, albo straci wsparcie wojskowe i dostęp do danych wywiadowczych Ameryki. Żadnego terminu ani kary Putinowi nie wyznaczył.
– Musimy skończyć z tym g.... Waszyngton nie będzie tracił czasu na jakieś szczegóły – powiedział w Kijowie sekretarz ds. armii USA Daniel Driscoll. Zachodni dyplomaci określili jego wystąpienie jako „szokujące” i „wywołujące mdłości”.
To musi być moment przebudzenia Europy – mówi Yascha Mounk
Inicjatywa Trumpa jest tym bardziej niezrozumiała, że rosyjska gospodarka wchodzi w ostry kryzys, a mimo kolosalnych strat Rosjanie od blisko czterech lat nie są w stanie przełamać ukraińskiej obrony.
Czytaj więcej
Ukraina zbudowała jedne z największych sił zbrojnych w Europie. Chcemy je mieć po swojej stronie - przekonuje szwedzki minister ds. rozwoju Benjami...
Nauczony bolesnym doświadczeniem z lutego, kiedy Trump upokorzył go na oczach całego świata w Białym Domu, Wołodymyr Zełenski stara się uniknąć otwartej konfrontacji z prezydentem USA. Wysłał do Genewy delegację, która ma zmienić kształt porozumienia. Podobną taktykę przyjęli europejscy przywódcy, choć z góry ostrzegli, że nie zgodzą się ani na zmianę siłą ukraińskich granic, ani na ograniczenie ukraińskich wojsk.
Ale to tylko plan na krótką metę. A konieczna jest całkowita zmiana strategii.
– To musi być moment przebudzenia Europy. Staje ona przed egzystencjalnym wyborem. Albo będzie nadal udawać, że wierzy, iż Ameryka zapewni jej bezpieczeństwo. Albo spojrzy prawdzie w oczy i sama zadba o swoją obronę – mówi „Rzeczpospolitej” wykładowca waszyngtońskiej School of Advanced International Studies i jeden z czołowych światowych politologów Yascha Mounk. – Dlaczego Europa nie jest dziś sama w stanie pomóc Ukrainie? To jest wynik decyzji podjętych 20 lat temu przez takich polityków, jak Angela Merkel – dodaje.
Plan pokojowy sugeruje, że Rosja ma współdecydować o obecności aliantów w Polsce
I faktycznie: plan pokojowy pokazuje, że Trump jest gotowy poświęcić fundamentalne interesy Ukrainy i Europy dla spełnienia narcystycznych ambicji zdobycia Pokojowej Nagrody Nobla i nieokiełzanej żądzy zysku (umowa zakłada, że Ameryka będzie czerpała połowę zysków z inwestycji w wyniszczonej Ukrainie).
– Rola Stanów jako globalnego gwaranta pokoju się skończyła. Wchodzimy w świat stref wpływów – ostrzega „Financial Times” premier Singapuru Lawrence Wong.
Czytaj więcej
Większość Amerykanów obwinia Donalda Trumpa za paraliż rządu. Dlaczego więc opozycja go przerwała?
Czy Polska na pewno znów nie wpadnie pod but Moskwy? Szczególnie niepokojący jest punkt 9 porozumienia. Mowa w nim o stacjonowaniu europejskich myśliwców w naszym kraju. Czy to oznacza, że Rosja ma współdecydować o obecności zachodnich aliantów nad Wisłą? I czy Amerykanie chcą się stąd wycofać?
– Polska powinna utrzymać współpracę z Ameryką, ale w tej chwili polegać na niej nie może – mówi Mounk.
Na 1 grudnia zaplanowano w Berlinie polsko-niemieckie konsultacje międzyrządowe. Mogą zainicjować powstanie dodatkowej polisy bezpieczeństwa: zacieśnienia współpracy wojskowej z krajem, który wydaje dwa razy więcej na obronę, niż Polska. I okazać się startem do budowy na serio europejskiej obronności. Pozytywnym sygnałem jest zapowiedź kanclerza Merza dostarczenia Ukrainie pocisków dalekiego zasięgu, choć nie jest jasne, czy chodzi o Taurusy.
Prawdziwym testem dla Unii będzie jednak grudniowy szczyt w Brukseli, gdzie przywódcy „27” mają porozumieć się w sprawie przekazania Ukrainie blisko 150 mld dol. zamrożonych na Zachodzie rosyjskich rezerw walutowych.