– Jestem taka szczęśliwa, słysząc twój głos! Siarhiej, nic nie wiedziałam, co się z tobą dzieje przez ponad dwa lata. Dosłownie nic. Nawet jednego słowa – mówi zapłakana białoruska liderka Swiatłana Cichanouska w pierwszej telefonicznej rozmowie ze świeżo uwolnionym mężem. Nagranie opublikował białoruski opozycjonista Franak Wiaczorka, gdy Siarhiej Cichanouski był już w Wilnie i witał się ze swoją żoną. Wraz z mężem białoruskiej przywódczyni na wolność wyszło jeszcze 13 więźniów reżimu. Nadal nie wiadomo, kim są trzej Polacy oswobodzeni na rozkaz Łukaszenki.