Reklama

Coraz bliżej historycznej zgody na Kaukazie. W czwartek porozumienie w Moskwie?

Władze Armenii sugerują, że są gotowe do zakończenia trwającego od dziesięcioleci konfliktu z Azerbejdżanem.

Publikacja: 22.05.2023 23:19

Armenia (na zdjęciu premier Nikol Paszynian) jest gotowa uznać całe terytorium Azerbejdżanu, łącznie

Armenia (na zdjęciu premier Nikol Paszynian) jest gotowa uznać całe terytorium Azerbejdżanu, łącznie z Górskim Karabachem.

Foto: EPA/ARMENIAN GOVERMENT PRESS SERVICE / HANDOUT

O tym, że Erywań może ostatecznie uznać całe terytorium Azerbejdżanu łącznie z Górskim Karabachem, premier Nikol Paszynian powiedział w poniedziałek na konferencji prasowej. – Jeżeli dobrze się rozumiemy w tej kwestii, to Armenia jest gotowa uznać integralność terytorialną Azerbejdżanu o powierzchni 86,6 tys. km kw., a Azerbejdżan jest także gotów uznać integralność terytorialną Armenii o powierzchni 29,8 tys. km kw. – oznajmił Paszynian, cytowany przez lokalne media. Sprecyzował, że chodzi o uznanie całego terytorium Azerbejdżanu, łącznie z Górskim Karabachem.

Już w najbliższy czwartek uda się do Moskwy. Spotka się tam z prezydentem Azerbejdżanu Ilhamen Alijewym. Kraje przygotowują treść porozumienia pokojowego, które ma zakończyć trwający od ponad trzech dekad spór. Paszynian jednak twierdzi, że podpisania całego porozumienia pokojowego w Moskwie nie warto się spodziewać, bo władze w Baku jeszcze „nie odpowiedziały na propozycje”. Nie wykluczył zaś, że zostanie podpisany dokument dotyczący otwarcia komunikacji. Szczegółów nie zdradza, ale chodzi zapewne o odblokowanie tzw. korytarza laczyńskiego, poprzez który prowadzi jedyna droga z separatystycznego Stepanakertu do Armenii. Niewykluczone też, że Erywań w zamian zgodzi się na uruchomienie poprzez swoje południowe regiony połączenia kolejowego Azerbejdżanu z Nachiczewańską Republiką Autonomiczną (część Azerbejdżanu), dzięki czemu kraj dostanie też bezpośrednie połączenie lądowe ze swoim najważniejszym sojusznikiem – Turcją.

Czytaj więcej

Rosjanie chcą wystawić Polsce rachunek za „wyzwolenie”. Ale przekaz propagandzistów nie jest spójny

Szefowie dyplomacji Armenii i Azerbejdżanu spotkali się w ubiegły piątek w Moskwie z szefem rosyjskiego MSZ Siergiejem Ławrowem. Wówczas z oficjalnych rosyjskich komunikatów wynikało, że strony „są bliskie ostatecznego porozumienia”. Zapowiadano rozmowy o demarkacji i demilitaryzacji granicy.

W negocjacjach pośredniczy nie tylko Moskwa, ale i Zachód. Szefowie dyplomacji obu państw ostatnio odwiedzali Waszyngton, a 14 maja przywódców Armenii i Azerbejdżanu gościł w Brukseli przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel.

Reklama
Reklama

Już po czwartkowym spotkaniu w Moskwie mają też zaplanowane rozmowy na szczycie Europejskiej Wspólnoty Politycznej w Mołdawii, gdzie 1 czerwca oprócz szefa RE do negocjacji Alijewa i Paszyniana mają dołączyć prezydent Francji Emmanuel Macron i kanclerz Niemiec Olaf Scholz.

Jesienią 2020 r. Armenia przegrała druga wojnę z Azerbejdżanem o Górski Karabach (w świetle prawa międzynarodowego należy do Azerbejdżanu). Azerbejdżańska armia odzyskała kontrolę nad większością utraconych na początku lat 90. terytoriów. W stolicy separatystów Stepanakercie mieszka ponad 120 tys. Ormian, znajdują się tam też rosyjskie siły pokojowe, które wkroczyły do regionu na mocy podpisanego przez Paszyniana, Alijewa i Putina porozumienia kończącego wojnę w 2020 r. W grudniu ub.r., blokując korytarz laczyński, Azerbejdżan całkowicie odciął separatystów od wsparcia Armenii, a prezydent Alijew zaproponował mieszkańcom Górskiego Karabachu przyjęcie obywatelstwa Azerbejdżanu.

Czytaj więcej

Gruzini znów mogą latać do Rosji

Przegrana w 2020 roku wojna z Azerbejdżanem podkopała wizerunek Rosji (nie zaangażowała się po stronie Ormian) w Armenii, od tamtej pory krążą spekulacje o możliwym opuszczeniu przez państwo Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (Rosja, Białoruś, Kirgizja, Kazachstan, Tadżykistan i Armenia). W poniedziałek podczas konferencji prasowej Paszynian nie wykluczył, że w przyszłości taka decyzja może zapaść.

Dyplomacja
Francja pojawia się na Grenlandii. „Nie boję się mrozów, bo tu nie muszę nosić hełmu”
Dyplomacja
Meksyk zastanawia się jak wysłać Kubie ropę. USA wyślą puszki z tuńczykiem
Dyplomacja
Awantura wokół Włodzimierza Czarzastego. Tusk pisze do Rose'a, Rose pisze do Tuska
Dyplomacja
Ambasador USA: Zrywamy kontakty z Włodzimierzem Czarzastym. Tusk: Inaczej rozumiemy partnerstwo
Dyplomacja
Finlandia ma wątpliwości co do gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama