Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Gen. Ołeksandr Syrski, dowódca ukraińskich wojsk lądowych twierdzi, że na n...
Gen. Böröndi mówił o tym 9 maja, w dniu, w którym Rosjanie obchodzą zakończenie II wojny światowej (w zachodniej Europie rocznicę zakończenia II wojny światowej obchodzi się 8 maja).
"To nieakceptowalne wypaczenie historii, którego nie należy dokonywać, zwłaszcza jeśli robi to przedstawiciel bliskiego sojusznika" - podkreślił polski ambasador na Węgrzech. Jego słowa cytuje serwis telex.hu.
Kęciek podkreślił, że wybuch II wojny światowej "nie był spowodowany brakiem negocjacji pokojowych z agresorem" lecz - przeciwnie - był efektem ustępstw dokonanych wcześniej w związku z żądaniami III Rzeszy.
Czytaj więcej
Stany Zjednoczone wyraźnie próbują zepchnąć Węgry do obozu wojennego, ale nasz kraj należy do globalnej większości propokojowej - powiedział na pią...
Ambasador przypomina też, że Adolf Hitler i Józef Stalin planowali podział II Rzeczpospolitej na podstawie tajnego paktu Ribbentrop-Mołotow, po zawarciu którego niemiecka armia "dokonała zbrojnego, niesprowokowanego ataku na Polskę" 1 września 1939 roku, a Armia Czerwona zaatakowała Polskę ze wschodu 17 września, co rozpoczęło wojnę, w której zginęło 6 mln obywateli przedwojennej Polski.
Węgry są jedynym krajem Europy środkowo-wschodniej, który nie udziela wsparcia wojskowego Ukrainie
Kęciek podkreślił, że "nie można dopuścić do obraźliwej zamiany miejscami sprawcy i ofiary". Porównał też ówczesną sytuację do trwającej obecnie agresji Rosji na Ukrainę. "W świetle rosyjskiej, pełnowymiarowej i niesprowokowanej agresji przeciw Ukrainie, Europa musi wyciągnąć lekcję z II wojny światowej i solidarnie stanąć po właściwej stronie historii, po stronie ofiary, a nie agresora".
Na koniec ambasador przypomina, że chociaż Węgrzy byli w 1939 roku sojusznikiem III Rzeszy, to jednak nie wzięli udziału w agresji na Polskę. Przypomniał też słowa ówczesnego premiera Węgier, Pála Telekiego, który mówił, że "prędzej wysadziłby tory kolejowe na Węgrzech, niż wziął udział w inwazji na Polskę".
Węgry są jedynym krajem Europy środkowo-wschodniej należącym do UE, który nie udziela wsparcia wojskowego Ukrainie (Węgry udzielają natomiast Ukrainie pomocy humanitarnej). Premier Węgier, Viktor Orban, przekonuje też, że sankcje gospodarcze UE wobec Rosji są nieskuteczne i apeluje o jak najszybsze podjęcie rozmów pokojowych między Rosją a Ukrainą.