Wu, występując na forum parlamentu stwierdził, że spodziewa się, iż Pekin zintensyfikuje działania "zagrażające bezpieczeństwu Tajwanu i represje dyplomatyczne" wobec wyspy, którą Chiny uważają za zbuntowaną prowincję i integralną część Państwa Środka.
Patrząc w przyszłość, nasza sytuacja będzie coraz trudniejsza
Chiny nigdy nie wyrzekły się użycia siły w celu przywrócenia suwerenności nad Tajwanem, co prezydent Chin, Xi Jinping, potwierdził w czasie Kongresu, który pozostawił go na stanowisku na trzecią kadencję, co stanowi bezprecedensowe umocnienie władzy Xi, uważanego za najpotężniejszego przywódcę Chin od czasów Mao Zedonga, twórcy Chińskiej Republiki Ludowej.
- Chiny prawdopodobnie wzmocnią ataki i groźby pod adresem Tajwanu, zwłaszcza na polu dyplomatycznym - mówił Wu zwracając się do tajwańskich parlamentarzystów.
- To jest to, co nas martwi - dodał.
Czytaj więcej
Chen Ming-tong, stojący na czele tajwańskiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego ostrzegł prezydenta Chin, Xi Jinpinga, że czeka go "katastrofa, jeśli...
Wu poinformował, że otrzymał "sygnały" i dane wywiadowcze od sojuszników Tajwanu, że Chiny wzmacniają wysiłki na rzecz skuszenia państw, które uznają Tajwan, by wycofały się z tego i uznały Chińską Republikę Ludową.
Obecnie Tajwan uznaje 14 państw (w tym Watykan). Stosunki dyplomatyczne z Tajwanem utrzymują Belize, Gwatemala, Haiti, Honduras, Wyspy Marshalla, Nauru, Palau, Paragwaj, St. Kitts & Nevis, Saint Lucia, Saint Vincent i Grenadyny oraz Tuvalu.
- Dyplomatyczne wzywania, z którymi się mierzymy są większe i większe. Patrząc w przyszłość, nasza sytuacja będzie coraz trudniejsza - ocenił Wu.
W ostatnich latach Chiny skusiły - głównie obietnicami inwestycji - kilka państw uznających Tajwan do wycofania tego uznania.