Polsce przysługuje 24 mld euro w formie bezzwrotnych grantów i 11,5 mld euro w formie nisko oprocentowanych pożyczek, z unijnego Funduszu Odbudowy, którego celem jest odbudowa gospodarki i jej digitalizacja po pandemii COVID-19.

Czytaj więcej

Jacek Nizinkiewicz: UE – nowy straszak wyborczy PiS

Komisja Europejska zatwierdziła już Krajowy Plan Odbudowy - czyli plan wydatkowania środków z tego Funduszu, ale nie rozpoczęła jeszcze wypłat środków z Funduszu Odbudowy, ponieważ istnieje spór co do tego, czy Polska zrealizowała kamienie milowe, których domaga się Komisja Europejska.

KE jako warunek wypłaty Polsce środków z Funduszu Odbudowy stawiała realizację trzech kamieni milowych: likwidację Izby Dyscyplinarnej (co nastąpiło), reformę systemu dyscyplinarnego sędziów i przywrócenie do orzekania sędziów odsuniętych od obowiązków niezgodnie z prawem. Co do realizacji tych dwóch ostatnich kamieni milowych między Polską a KE istnieją rozbieżności.

24 mld

Tyle euro należy się Polsce z Funduszu Odbudowy w formie bezzwrotnych grantów

Prezes PiS Jarosław Kaczyński, w ostatnim wywiadzie dla tygodnika "Sieci" zapowiedział, że jeśli chodzi o spór z KE Polska nie zamierza już czynić żadnych ustępstw.

- Komisja i Polska dyskutowały o tym od miesięcy, o każdym szczególe, podpisały się pod tym (porozumieniem - red.) obie strony, więc nie ma miejsca na nieporozumienia - przekonywała rzeczniczka KE na konferencji prasowej.

- Jest jasne, że uzgodnione kamienie milowe i cele muszą być osiągnięte - dodała.