Komisja Europejska zarekomendowała w zeszłym tygodniu przyznanie Ukrainie statusu kandydata, co jest pierwszym - ale bardzo symbolicznym - krokiem na długiej drodze do członkostwa w UE. Przedstawiono warunki, które Kijów będzie musiał spełnić w przyszłości w kwestiach związanych z rządami prawa, sprawiedliwością i walką z korupcją.

Wspólnota ma również poprzeć opinię Komisji w sprawie przyznania statusu kandydata Mołdawii, a także Gruzji, jeśli ta spełni określone dodatkowe warunki.

Status ten ma szczególne znaczenie dla Ukrainy, która tak bardzo zainwestowała w swoją polityczną przyszłość w bliższe relacje z Europą, szukając moralnego wsparcia w walce z rosyjską agresją.

Czytaj więcej

Ursula von der Leyen: Zachód odbuduje Ukrainę

Przywódcy UE spotkają się w Brukseli w dniach 23-24 czerwca, kiedy to oczekuje się, że rekomendacje KE otrzymają zielone światło. Ostateczna decyzja o przyznaniu statusu oraz wszelkie związane z tym warunki będą musiały zostać zatwierdzone przez wszystkie państwa członkowskie, zanim staną się ostateczne. 

"Teraz nadszedł czas, aby przyznać, że przyszłość Ukrainy, Mołdawii i Gruzji leży w UE" - napisał przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel w liście zapraszającym przywódców na szczyt w tym tygodniu. "Zwrócę się do Państwa o przyznanie Ukrainie i Mołdawii statusu krajów kandydujących" - przekazał 

Podczas poniedziałkowego spotkania kilka państw członkowskich podkreśliło, że Ukraina musi spełnić warunki określone przez Komisję, zanim rozmowy akcesyjne będą mogły wyjść poza status kandydata. Innym zależy na tym, by potencjalni nowi kandydaci nie byli traktowani preferencyjnie w stosunku do krajów Bałkanów Zachodnich, których postępy na drodze do członkostwa utknęły w martwym punkcie.

KE jasno określiła, że proces akcesyjny będzie przebiegał według tych samych kryteriów i zasad dla wszystkich kandydatów. Nie ma szybkiej ścieżki, która pozwoliłaby przyspieszyć proces trwający zwykle ponad dekadę. Chorwacja była ostatnim krajem, który chciał przystąpić do UE, a jej aplikacja trwała 10 lat, zanim została formalnie przyjęta w 2013 roku.