Reklama

Bolsonaro chwali Putina. Brazylia zrobi wiele, aby wykazać, że sama decyduje o swoich sprawach

Gdy cały wolny świat stara się powstrzymać Kreml przed inwazją na Ukrainę, Brazylijczyk przyleciał ogrzać się w blasku dyktatora.
Google Ustaw „Rzeczpospolitą” jako swoje ulubione źródło informacji w Google
Mający covidową obsesję Putin podał rękę Bolsonaro, choć ten twierdzi, że się nie szczepił

Mający covidową obsesję Putin podał rękę Bolsonaro, choć ten twierdzi, że się nie szczepił

Foto: Mikhail Klimentyev/Sputnik/AFP

Reklama
Reklama
Reklama

Brazylia, kraj wielkości Europy, osiągnęła to, o czym Rosjanie mogą tylko marzyć: od dwóch pokoleń jest demokracją. Ale to nie było przesłanie, z którym w środę przybył na Kreml populistyczny prezydent kraju Jair Bolsonaro. Przeciwnie: Latynos nie tylko zgodził się na złożenie przyjacielskiej wizyty w dniu, w którym mogła zostać zaplanowana inwazja na Ukrainę, ale też obiecał, że sprawy ukraińskiej w ogóle nie podniesie w rozmowie z rosyjskim przywódcą. Nie było też mowy o odwiedzeniu przez Bolsonaro Kijowa w drodze do lub z Moskwy.

Pozostało jeszcze 89% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama