„Dziś rano w Belgradzie wszystkie ulice były w większości
przejezdne” – mieszkańcy stolicy przyzwyczaili się już do takich komunikatów
dyrekcji transportu miejskiego. Zazwyczaj poprzedniego wieczoru manifestanci
atakowani przez policję budowali barykady, które do rana musiały usuwać służby
komunalne.
„W odpowiedzi na (policyjne represje) protest zaczyna
przybierać charakter zdecentralizowany i rozprzestrzenia się na inne miasta.
Demonstranci ustawiają barykady (…), co prowadzi do policyjnych interwencji,
starć i dalszych represji” – opisują sytuację serbscy działacze społeczni.