Ministrowie obrony Sojuszu spotkają się w środę i czwartek, by podjąć decyzję ws. nakazania dowódcom wojskowym nakreślenie planu rozmieszczenia grup bojowych liczących po ok. 1 tysiąc żołnierzy każda w Bułgarii i Rumunii, a także być może na Słowacji i na Węgrzech.
Źródła Reutera podają, że w związku z zagrożeniem agresją Rosji na Ukrainę, ministrowie obrony krajów NATO prawdopodobnie podejmą decyzję, by nakazać dowódcom wojskowym nakreślenie szczegółowego planu dotyczącego rozmieszczenia takich grup bojowych.
- Wyznaczone zostaną zadania, które pozwolą nam na eskalację, ale także na deeskalację, jeśli Rosja wycofa swoje siły - mówi jeden z wysokich rangą dyplomatów, z którym rozmawiał Reuters.
Czytaj więcej
Rosyjski MSZ przygotował odpowiedź na reakcję USA i NATO ws. rosyjskich żądań dotyczących gwarancji bezpieczeństwa, których domaga się Rosja - poin...
Ostateczna decyzja ws. rozmieszczenia grup bojowych ma zapaść później, ale Francja i Bułgaria zadeklarowały już, że są gotowe odegrać rolę krajów wiodących w takich grupach rozmieszczonych - odpowiednio - w Rumunii i Bułgarii.
Utworzenie nowych grup bojowych przez NATO byłoby najpoważniejszą zmianą w rozkładzie sił Sojuszu od momentu stworzenia grup bojowych w Estonii, na Litwie, Łotwie i w Polsce, gdzie w ramach grup bojowych stacjonują sojusznicze siły pancerne, obrona przeciwlotnicza oraz jednostki rozpoznania. Grupy bojowe NATO pojawiły się na flance wschodniej w związku z aneksją Krymu dokonaną przez Rosję w 2014 roku (społeczność międzynarodowa nie uznała tej aneksji).
Pojawienie się dodatkowych żołnierzy NATO na flance wschodniej stałoby w sprzeczności z żądaniami Rosji w zakresie gwarancji bezpieczeństwa. Rosja domaga się wycofania sił NATO z wszystkich państw, które nie należały do Sojuszu przed 1997 rokiem.
O możliwości rozmieszczenia dodatkowych grup bojowych na flance wschodniej mówił 7 lutego sekretarz generalny NATO, Jens Stoltenberg.
Pojawienie się dodatkowych żołnierzy NATO na flance wschodniej stałoby w sprzeczności z żądaniami Rosji w zakresie gwarancji bezpieczeństwa
W związku z faktem, że władze Słowacji i Węgier przestrzegają przed prowokowaniem Rosji, dyplomaci, z którymi rozmawiał Reuters twierdzą, że Sojusz może uniknąć dokładnego skopiowania formatu grup bojowych funkcjonujących w Polsce, Estonii, na Litwie i Łotwie.
Zamiast tego NATO mogłoby rozważyć stworzenie sił wielonarodowych kierowanych przez Francję i Rumunię, które koordynowałyby sojusznicze ćwiczenia w Europie wschodniej i umożliwiły wojskom Sojuszu tymczasowe pojawianie się w tych krajach, bez stałej, rotacyjnej obecności takich sił.