Reklama

Unijna niemoc w polityce zagranicznej. Na Wschodzie Bruksela nie ma głosu

Bruksela została odsunięta od geopolitycznych decyzji w sprawie przyszłości Ukrainy, Kazachstanu i Białorusi. Upust frustracji dał w czwartek Josep Borrell.
Josep Borrell, szef dyplomacji UE, w czasie wizyty w rejonie frontu w Donbasie

Josep Borrell, szef dyplomacji UE, w czasie wizyty w rejonie frontu w Donbasie

Foto: AFP PHOTO / UKRAINIAN FOREIGN AFFAIRS MINISTRY PRESS SERVICE

Hiszpan jest pierwszym szefem unijnej dyplomacji, który pojechał w rejon frontu w Donbasie. Ma to być wyraz solidarności zjednoczonej Europy z zagrożoną rosyjską inwazją Ukrainą. Ale też i bezsilności Brukseli.

– Bezpieczeństwo Europy to nasze bezpieczeństwo. Dlatego negocjacje w tej sprawie nie mogą być ograniczone do dwóch stron, Ameryki i Rosji, NATO i Rosji. W 2022 r. nie ma miejsca na strefy wpływów. Nie może być Jałty 2 – ostrzegł Borrell.

Pozostało jeszcze 87% artykułu

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama