O deklaracji rzecznika talibów pisze "Times of Israel". Shaheen mówił m.in. że talibowie chcą współpracować m.in. z Amerykanami, którzy wycofali się z Afganistanu po trwającej 20 lat interwencji wojskowej w tym kraju, która w 2001 roku doprowadziła do obalenia reżimu talibów.
- Jeśli USA chcą utrzymywać z nami relację, będzie to w interesie obu krajów i obu narodów, jeśli chcą uczestniczyć w odbudowie Afganistanu, są mile widziani - stwierdził przedstawiciel talibów.
- Oczywiście nie będziemy utrzymywać żadnych stosunków z Izraelem. Chcemy utrzymywać stosunki z innymi krajami. Izraela nie ma na tej liście - podkreślił Shaheen.
Tego dnia talibowie zajęli Kabul
W ubiegłym miesiącu Shaheen wywołał konsternację udzielając wywiadu izraelskiej telewizji Kan, ale potem przekonywał, że wprowadzono go w błąd co do tego, z kim rozmawia.
Shaheen utrzymywał, że nie wiedział, iż rozmawia z przedstawicielem izraelskich mediów. Dziennikarz telewizji Kan, Roi Kais powiedział Shaheenowi jaką telewizję reprezentuje, ale nie dodał, że jest to izraelski kanał, ani że sam jest obywatelem Izraela.
Talibowie przejęli władzę w Afganistanie po błyskawicznej ofensywie, zakończonej zajęciem Kabulu 15 sierpnia. Do ofensywy doszło w czasie, gdy z Afganistanu wycofywały się wojska USA i i ich sojuszników, które były obecne pod Hindukuszem od 20 lat.
7 września talibowie ogłosili skład swojego rządu.
Czytaj więcej
Kontrolujący Afganistan talibowie podali skład tymczasowego rządu. Premierem ma zostać Mohammad Hassan Akhund, a jego pierwszym zastępcą Abdul Ghan...
Dotychczasowy prezydent Afganistanu, Aszraf Ghani, uciekł z kraju przed zajęciem stolicy przez talibów.