Nierzadko do grobu rości sobie prawo kilkoro krewnych. Zwykle kto inny stawiał grobowiec, a kto inny ma tam pochowanego bliższego krewnego czy byłego małżonka.


Należy pamiętać, że fundator grobowca z chwilą pochowania tam pierwszego zmarłego nie może być uważany za jedynego uprawnionego i nie może bez porozumienia z jego bliskimi, tj. osobami wymienionymi w art. 10 ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych, samodzielnie decydować o pochowaniu w tym grobie innych osób. Oznacza to, że chociaż osobom tym mogą nie przysługiwać żadne prawa majątkowe do grobu, to jednak są uprawnionymi w zakresie m.in. możliwości decydowania, kto może zostać w tym grobie pochowany.


Czytaj więcej

Poradnik "Rz": Ładne groby nie tylko we Wszystkich Świętych

Jak więc zapobiegać konfliktom? Po pogrzebie dokonane ustalenia ulatują, świadkowie zapominają.


Aby zapobiec kolizji praw majątkowych do grobu z prawem osób bliskich zmarłego, w razie powstania sporu najlepiej uregulować tę kwestię w formie umowy sporządzonej na piśmie między osobami uprawnionymi do pochowania zwłok w danym grobie. Ewentualne ustne ustalenia osób uprawnionych w obecności świadków mogą być później trudne do udowodnienia przed sądem.


Czasem dochodzi do ostrych sporów, czy daną osobę pochować w danym grobie, czy też szukać innego. A ciało nie może czekać. Czy sąd może coś szybko zarządzić, wydać tymczasowe zabezpieczenie?


Gdyby doszło do konfliktu, kogo pochować w danym grobie, to sąd nie mógłby wydać postanowienia o zabezpieczeniu na czas trwania postępowania, gdyż skutkiem takiego postanowienia byłoby w istocie pochowanie osoby zmarłej we wskazanym przez wnioskodawcę grobie. To prowadziłoby do zaspokojenia roszczenia, co jest niedopuszczalne w świetle art. 731 kodeksu postępowania cywilnego. Lepiej zatem konflikt o miejsce pochówku rozwiązać w rodzinie. Sąd nie zdąży przed pogrzebem.


Późniejsze przeniesienie zwłok do właściwego grobu praktycznie jednak będzie niemożliwe.


Owszem, procedura prawna przeniesienia zwłok do właściwego grobu nie jest łatwa i zapewne bardzo obciąża psychicznie, niemniej nie jest niemożliwa. W przypadku, gdy zostaną już dopełnione wszystkie formalności związane z nowym miejscem pochówku, można starać się uzyskać zezwolenie na ekshumację. Ustawa o cmentarzach i chowaniu zmarłych w art. 15 wymienia, w jakich przypadkach można przeprowadzić ekshumację zwłok. Między innymi na umotywowaną prośbę osób uprawnionych do pochowania zwłok za zezwoleniem właściwego państwowego inspektora sanitarnego.

W przygotowanym projekcie nowej ustawy zaproponowano swego rodzaju dziedziczenie prawa do grobu. Czy to uprości te sprawy w pani ocenie?


Tak. Przyznanie w pierwszej kolejności prawa do grobu osobie wskazanej w testamencie, a ta osoba nie podjęła z jakiejkolwiek przyczyny działań zmierzających do wykonania woli zmarłego, to przyznanie tego prawa najbliższej rodzinie zmarłego, w kolejności wskazanej w ustawie może uprościć sprawy pochówku.


Na razie to tylko projekty.


W obowiązującym stanie prawnym wola osoby zmarłej dotycząca pochówku może zostać wyrażona w formie polecenia określonego zachowania obciążającego spadkobiercę lub zapisobiorcę będącego uprawnionym (w chwili otwarcia spadku) do dokonywania tych czynności.


Najważniejsze jednak, by nikt, kto odwiedza grób bliskich, nie zobaczył splantowanego tam miejsca albo innego grobu. 
Co może w takiej sytuacji zrobić?


Należy opiekować się grobami, żeby utrzymywać je w znośnym stanie, oraz przedłużać opłaty. Ale nawet ponowne użycie grobu przez kogoś innego nie pozbawia osób bliskich tam pochowanego do pielęgnowania pamięci po zmarłym krewnym nawet przy nowym grobie.


A jeżeli już dojdzie do naruszenia prawa do grobu?


Każdy ze współuprawnionych do grobu może samodzielnie dochodzić roszczeń z tym związanych, np. przez zainicjowanie sprawy o ustalenie prawa do dysponowania grobem. Uprawniony może także wystąpić z tzw. powództwem o przywrócenie stanu poprzedniego i roszczeniem o zaniechanie naruszeń. Jednak jak większość sporów – także i te lepiej rozwiązywać polubownie.