Ma powstać Komisja Kontroli Służb Specjalnych. Projekt ustawy, która ją powołuje, trafił właśnie do uzgodnień międzyresortowych. Komisja (niezależna od władzy wykonawczej) ma kontrolować działania i czynności operacyjno-rozpoznawcze pięciu służb specjalnych.
Wgląd do dokumentów
Przewodniczącym komisji będzie doświadczony sędzia (z dziesięcioletnim stażem).
– To osoba, która daje gwarancję apolityczności – twierdzą autorzy projektu.
Członkowie komisji dostaną m.in. prawo swobodnego wstępu do obiektów służb oraz wglądu do ich dokumentów i materiałów, a także żądania od funkcjonariuszy wyjaśnień czy powoływania ekspertów.
– Jeśli działania komisji mają przynieść praktyczne skutki, to spektrum jej działania musi być szerokie. Bez wglądu do dokumentów i możliwości przesłuchania świadków trudno zdobyć wiarygodne informacje – tłumaczy Krzysztof Poręba, specjalista ds. terroryzmu.
Wobec świadków, który się uchylają od złożenia zeznań, stosowane będą kary pieniężne. Najwyższa, jaką przewidziano w projekcie, ma wynieść dwukrotność minimalnego wynagrodzenia za pracę, tj. ok. 3,2 tys zł.
Więzienie po kontroli
Jeśli po przeprowadzonej kontroli komisja uzna, że istnieje uzasadnione podejrzenie przestępstwa, zawiadomi o tym prokuraturę.
Funkcjonariusz służb, który utrudni kontrolę lub skłamie co do wykonania wniosku pokontrolnego, narazi się nawet na trzy lata więzienia. Komisja ma pracować niejawnie. W projekcie zapisano, że jej szef mógłby informować opinię publiczną o wynikach kontroli tylko wtedy, gdyby dotyczyła ona praw i wolności obywatelskich.
Co roku komisja ma przedstawiać Sejmowi jawną informację o wynikach swych działań, a speckomisji, prezydentowi i premierowi – informację niejawną.
Nowe przepisy mogą wejść w życie już w 2014 r.
Etap legislacyjny: uzgodnienia międzyresortowe