Światowe zadłużenie w relacji do PKB wszystkich krajów wzrosło w zeszłym roku o 1,5 pkt proc. i sięgnęło 328 proc. PKB. 

Globalny dług (zarówno prywatny, jak i publiczny) powiększył się w 2024 roku o 7 bln USD – wynika z wyliczeń IIF. Choć sięgnął on rekordowego poziomu na koniec roku, to i tak jego przyrost był ponad dwa razy wolniejszy niż w 2023 r. Wpływ na to miały zmniejszające się oczekiwania co do obniżek stóp procentowych przez amerykański bank centralny. IIF spodziewa się, że wzrost zadłużenia zwolni w tym roku, do czego przyczyni się duża niepewność polityczna i gospodarcza oraz wciąż podwyższone koszty zaciągania pożyczek.

Czytaj więcej

Słaba koniunktura na Zachodzie rzutuje na polską gospodarkę. EBOR tnie prognozę

Eksperci IIF ostrzegają, że inwestorzy z rynku obligacji mogą negatywnie reagować na zwiększające się zadłużenie. „Coraz większa uwaga przykładana do bilansów fiskalnych – szczególnie w krajach z silnie spolaryzowaną sceną polityczną – była zjawiskiem coraz mocniej dającym o sobie znać w ostatnich latach” – wskazują analitycy IIF.

– Spodziewam się, że zobaczymy więcej zmienności na rynkach długu, a szczególnie w tych krajach, w których polaryzacja polityczna jest duża – mówi Emre Tiftik, dyrektor w IIF.

Globalny dług. W których krajach najmocniej rośnie zadłużenie?

Za 65 proc. przyrostu globalnego długu odpowiadały w 2024 r. gospodarki wschodzące. Zadłużenie mocno rosło m.in. w Chinach, Indiach, Arabii Saudyjskiej i Turcji. Gospodarki wschodzące mają w tym roku do zrolowania rekordowe 8,2 bln USD długów. Około 10 proc. z tej sumy przypada na długi denominowane w obcych walutach.

„Zwiększone napięcia handlowe oraz decyzja administracji Trumpa, by zamrozić amerykańską pomoc zagraniczną, w tym cięcia w budżecie agencji USAID, mogą wywołać znaczące wyzwania związane z płynnością i ograniczyć zdolność do rolowania oraz zaciągania długu w obcych walutach. To wskazuje na rosnące znaczenie mobilizacji krajowych przychodów, by budować odporność przeciwko wstrząsom zewnętrznym” – twierdzą eksperci IIF. Wspomniana przez nich „mobilizacja krajowych przychodów” to podwyżki podatków lub zwiększanie ich ściągalności.