Reklama

Zmiana oczekiwań co do obniżek stóp jest poważna

Jeden odczyt inflacji w Stanach Zjednoczonych wystarczył, by tamtejsze obligacje zanurkowały. Przecena jak śniegowa kula dotoczyła się też do Polski.

Publikacja: 15.02.2024 03:00

Zmiana oczekiwań co do obniżek stóp jest poważna

Foto: Bloomberg

Pierwszy miesiąc tego roku był udany dla inwestujących w obligacje, ale drugi może już nie być tak kolorowy.

Rentowności polskich obligacji dziesięcioletnich wzbiły się we wtorek na zamknięciu do blisko 5,5 proc., czyli na najwyższe poziomy w tym roku. Środa przyniosła uspokojenie, ale nawet jeśli rynek zatrzyma się na obecnych poziomach, dla funduszy dłużnych może to oznaczać straty w tym miesiącu. Krajowy rynek reaguje na to, co wydarzyło się za oceanem – po wyższych od oczekiwań danych o inflacji oprocentowanie amerykańskich obligacji skoczyło jednego dnia o 13 pkt baz., wybijając się powyżej 4,3 proc. wobec 3,91 proc. na koniec stycznia.

Inflacja postraszyła

– Ostatnią zmianę oczekiwań odnośnie do obniżek stóp procentowych w USA należy traktować poważnie, gdyż to nie jest tylko kwestia wtorkowej – wyższej od oczekiwań – inflacji w USA – twierdzi Jarosław Leśniczak, dyrektor biura alokacji i instrumentów dłużnych, TFI PZU. – Jest to cała sekwencja danych z gospodarki amerykańskiej w ostatnim okresie, pokazująca siłę rynku pracy, niezłą sprzedaż detaliczną oraz poprawiające się wskaźniki koniunktury (ISM, Consumer Confidence). To przesuwa optykę rynku z obaw o recesję w USA na – być może rozpoczynającą się – fazę ożywienia gospodarczego – dodaje.

Przypomnijmy, że rynek stopy procentowej w USA jeszcze w połowie stycznia spodziewał się obniżek stóp przez Fed w 2024 r. o 150 pkt baz., a obecnie jest to już około 90 pkt baz. – Wynika to z tego, że w scenariuszu ożywienia gospodarczego może nie udać się w sposób trwały zbić inflacji do celu i Fed będzie miał mniej miejsca na łagodzenie polityki monetarnej. Pamiętajmy też, że oprócz tego ewentualne zwycięstwo Donalda Trumpa może przynieść nowe cła i generalnie dość proinflacyjną politykę – zauważa ekspert TFI PZU.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Dolar pozostaje poniżej 4,05 zł. Jest najdroższy od listopada

Z podobnego założenia wychodzi Filip Nowicki, członek zarządu Superfund TFI. – Procesy inflacyjne nie są liniowe i ten komponent inflacji lepkiej może generować niepokój Fedu i istotnie ograniczyć przestrzeń do obniżek stóp procentowych w tym roku, oczywiście przy założeniu, że amerykański rynek pracy pozostanie silny – mówi.

Rentowności wysoko

– Oczywiście ta globalna przecena nie pomoże polskiemu rynkowi obligacji. My zmagamy się z podobnymi dylematami – ożywienie gospodarcze, wzrost inflacji w II połowie roku oraz bardzo duże podaże obligacji na przetargach Ministerstwa Finansów – analizuje Leśniczak. – Nie dziwi w tej sytuacji, że także na polskim rynku następuje przeszacowanie w górę poziomu stóp procentowych NBP. I to nie tylko w tym roku, ale także w dłuższym horyzoncie – zaznacza zarządzający TFI PZU. Jak dodaje, na plus dla stóp zwrotu z polskiego rynku obligacji należy dodać, że dzięki temu podwyższone, atrakcyjne poziomy rentowności pozostaną z nami na dłużej.

Nowicki dostrzega, że polski rynek obligacji coraz bardziej przekonuje się o braku obniżek w tym roku. – Bez kierunkowych impulsów lokalnych tendencje podążania rentowności polskich obligacji za rynkami globalnymi będą się wzmacniać, natomiast zakres zmienności tych ruchów będzie dużo niższy niż w ostatnich dwóch latach – zapewnia.

Dane gospodarcze
Inflacja w strefie euro w dół. Jak Polska wypada na tle reszty Unii Europejskiej?
Dane gospodarcze
Gospodarka niemiecka lekko nad kreską. Wyzwań nie brakuje
Dane gospodarcze
PMI dla polskiego przemysłu spadł pierwszy raz od czerwca
Dane gospodarcze
Inflacja w grudniu jeszcze w dół. Są nowe dane GUS
Dane gospodarcze
Stabilna stopa bezrobocia rejestrowanego w Polsce. Niżej od szacunku z rządu
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama