Tak wynika z najnowszego raportu ZUS na temat cudzoziemców w polskim systemie ubezpieczeń społecznych w 2022 roku.
– Napływ obcokrajowców sprzyja naszemu rynkowi pracy. Gdyby nie oni, mielibyśmy dzisiaj poważne problemy w obszarze zatrudnienia – mówi Oskar Sobolewski, ekspert emerytalny i rynku pracy HRK Payroll Consulting.
Głównym powodem są kwestie demograficzne.
Nie rozwiążą problemu demografii w Polsce
Od kilku lat rośnie bowiem stosunek liczby osób w wieku nieprodukcyjnym do tych w wieku produkcyjnym (tzw. współczynnik obciążenia demograficznego). Takie obserwacje potwierdzają też statystyki. Przykładowo w 2021 r. w porównaniu do 2011 r. udział populacji w wieku produkcyjnym spadł z 64,2 do 59 proc., a w wieku poprodukcyjnym wzrósł z 17,3 do 22,6 proc.
– Współczynnik obciążenia demograficznego to jeden ze wskaźników obrazujących fundamentalne uwarunkowania działania naszego systemu ubezpieczeń społecznych, który opiera się na redystrybucji dochodu od obecnych pracujących do osób nieaktywnych zawodowo z różnych względów, np. wieku ( emerytury) czy stanu zdrowia ( renty, zasiłki).
Czytaj więcej:
Urzędy wydają tysiące niezgodnych z prawem decyzji odmawiających udzielenia obcokrajowcom zezwolenia na pobyt na terytorium Polski. Często sprawy p...
Pro
Im wyższy jest ten współczynnik, tym utrzymanie systemu ubezpieczeń staje się trudniejsze i droższe dla państwa – tłumaczy Łukasz Kozłowski z Federacji Przedsiębiorców Polskich.
ZUS przeprowadził symulację, z której wynika, że aby współczynnik obciążenia demograficznego pozostał na obecnym poziomie, w kilku najbliższych latach liczba cudzoziemców w wieku produkcyjnym musiałaby corocznie przyrastać o 200–400 tys. To kilkakrotnie więcej, niż obserwujemy w ostatnich latach. Natomiast w 2032 r. liczba obcokrajowców powinna wynieść 2,8 mln osób, co stanowiłoby 13 proc. populacji w wieku produkcyjnym.
Oznacza to, że aby zatrzymać wzrost współczynnika obciążenia demograficznego na obecnym poziomie, w 2032 r. blisko co ósma osoba w wieku produkcyjnym musiałaby być cudzoziemcem. Zdaniem ZUS to mało realne.
Łukasz Kozłowski nie jest tym zaskoczony.
– Od dawna ubywa nam osób w wieku produkcyjnym. W efekcie więcej osób przechodzi na emeryturę, aniżeli osiąga wiek aktywności zawodowej. Ta luka cały czas się powiększa, dlatego też potrzeba cudzoziemców, żeby ją przynajmniej częściowo zapełnili – argumentuje.
Ekspert przekonuje, że co prawda obcokrajowcy nie zatrzymają niekorzystnych trendów demograficznych w naszym kraju, ale nie oznacza to, że ich obecność nie ma znaczenia.
– Wprost przeciwnie. Łagodzą oni te negatywne tendencje. Przypomnę tylko, że już ok. 5 proc. wpływów składkowych pochodzi od tej grupy. A skala świadczeń, które pobierają, na razie jest mała – dodaje.
Jak przyznaje, warto jednak wspierać napływ obcokrajowców, bo tylko oni realnie są w stanie wpłynąć na poprawę wspomnianego współczynnika obciążenia demograficznego.
– Niestety programy wspierające dzietność nie dają takich efektów, przynajmniej w krótkim terminie – dodaje.
Jak zachęcić
Zdaniem Oskara Sobolewskiego polityka rządu nie jest jednak w żadnym stopniu nakierowana na to, żeby obcokrajowcy do nas przyjeżdżali. Dzieje się to raczej niezależnie od działań państwa.
Dlatego, zdaniem Katarzyny Siemienkiewicz z Pracodawców RP, należy zastanowić się, w jaki sposób zachęcić cudzoziemców do przyjazdu i aktywności zawodowej.
– Można rozważyć wdrożenie łatwiejszej procedury uzyskiwania zezwoleń na pracę, jak w przypadku obywateli Ukrainy, i zastosować ją w stosunku do innych narodowości – sugeruje ekspertka.
Zwraca też uwagę na konieczność lepszego zagospodarowania środków z Funduszu Pracy, który stał się obecnie źródłem realizowania politycznych celów.
– Pieniądze z FP mogłyby zostać przeznaczone np. na rozwijanie kompetencji językowych cudzoziemców oraz na ich lepszą adaptację do naszych realiów kulturowych i społecznych – dodaje.
Oskar Sobolewski uważa z kolei, że rządzący powinni już teraz przeanalizować, w jakich obszarach cudzoziemcy będą najbardziej potrzebni, biorąc pod uwagę tendencje do opuszczania (przede wszystkim ze względu na osiągniecie wieku emerytalnego) rynku pracy przez polskich obywateli w najbliższych latach oraz kwestie związane z automatyzacją w niektórych zawodach.
Zwraca też uwagę na kwestie ich rozlokowania.
– Mniejsze miasta się wyludniają. Rząd powinien zastanowić się nad zachętami dla osób, w tym obcokrajowców, żeby mogli się tam osiedlać i pracować – mówi.