Kreml przyznaje, że nie ma dostępu do połowy swoich rezerw

Są oficjalne dane o wielkości zamrożonych w zachodnich bankach rezerw złoto-walutowych Rosji. Kreml nie może sięgnąć po około 300 miliardów dolarów.

Publikacja: 13.03.2022 14:32

Kreml przyznaje, że nie ma dostępu do połowy swoich rezerw

Foto: EPA/MIKHAIL KLIMENTYEV / KREMLIN / SPUTNIK / POOL

„Mamy łączną kwotę rezerw około 640 miliardów dolarów, z czego około 300 miliardów jest teraz w stanie, w którym nie możemy ich wykorzystać” – przyznał rosyjski minister finansów Anton Siłuanow w rozmowie na kanale telewizji państwowej „Rosja 1”.

Dodał, że część rosyjskich rezerw jest również utrzymywana w juanach (ok. 14 proc.), co wywiera presję na Chiny. „Widzimy presję wywieraną przez kraje zachodnie na Chiny w celu ograniczenia wzajemnego handlu z Chinami. Oczywiście istnieje też presja, aby ograniczyć nam dostęp do tych rezerw, które mamy w juanach” – powiedział Siłuanow.

Wiceminister finansów Rosji Irina Okładnikowa powiedziała wcześniej, że resort finansów spodziewa się, że rezerwy zamrożone w wyniku sankcji zostaną po negocjacjach udostępnione Bankowi Rosji i nie będzie większych konsekwencji dla systemu budżetowego.

Czytaj więcej

Bermudy nie chcą rosyjskich samolotów. To potężny cios

Nie wiadomo, o jakich negocjacjach tu mowa, ani kto i z kim miałby je prowadzić. W obecnej sytuacji nie ma żadnych podstaw do negocjowania z Kremlem uwolnienia zamrożonych pieniędzy, z których finansowana była rosyjska agresja na Ukrainę. Rezerwy rosyjskiego banku centralnego składają się głównie z walut i złota. Wobec sankcji, które zamroziły trzymane za granicą środki, Rosja nie może z nich finansować wojny rozpętanej przez Putina.

Jest też inny ważny dla Putina efekt zamrożenia rezerw – nie spełni on obietnic wobec swoich najwierniejszych wyborców – emerytów. Przy galopującej inflacji rosyjskie emerytury są jednymi z najniższych w Europie. Średnie miesięczne świadczenie wynosi równowartość 800 zł.'

„Mamy łączną kwotę rezerw około 640 miliardów dolarów, z czego około 300 miliardów jest teraz w stanie, w którym nie możemy ich wykorzystać” – przyznał rosyjski minister finansów Anton Siłuanow w rozmowie na kanale telewizji państwowej „Rosja 1”.

Dodał, że część rosyjskich rezerw jest również utrzymywana w juanach (ok. 14 proc.), co wywiera presję na Chiny. „Widzimy presję wywieraną przez kraje zachodnie na Chiny w celu ograniczenia wzajemnego handlu z Chinami. Oczywiście istnieje też presja, aby ograniczyć nam dostęp do tych rezerw, które mamy w juanach” – powiedział Siłuanow.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Budżet i podatki
To będzie wielka reforma finansowania samorządów. Kto i ile zyska?
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Budżet i podatki
Tak Kreml sfinansuje swoją wojnę: podwyżka podatków dla obywateli i biznesu
Budżet i podatki
Deficyt budżetowy USA zmalał. To problem dla rządu, bo uderza w portfele Amerykanów
Budżet i podatki
Resort zdrowia przedstawił pomysł na reformę szpitali i KPO. To dodatkowe 10 mld zł
Budżet i podatki
Plan finansowy NFZ przyjęty przez komisję. Ile zapłacimy za leczenie w przyszłym roku?