Reklama

Ukraina: gaz bez pośredników, ale od Gazpromu

Rosyjski Gazprom na Ukrainie. Jeśli tylko porozumienie między prezydentami obu krajów wejdzie w życie, a jest to możliwe już na początku kwietnia, Moskwa umocni swoje wpływy w Kijowie

Publikacja: 23.02.2008 01:38

Wkrótce pośrednicy w handlu rosyjskim gazem na Ukrainie stracą pozycję. Ale może ich zastąpić rosyjski koncern Gazprom, który ma teraz niepowtarzalną okazję przejąć kontrolę nad połową rynku tego kraju. Taki scenariusz stał się realny za sprawą porozumienia, jakie niedawno w Moskwie zawarli prezydenci Rosji i Ukrainy. Jeszcze w czwartek próbowała to zmienić premier Julia Tymoszenko, która niespodziewanie po rozmowach z rosyjskim premierem pojechała jeszcze na spotkanie z szefem Gazpromu Aleksiejem Millerem. Według doniesień prasowych dał on do zrozumienia, że ukraińska premier nie może być partnerem w rozmowach dotyczących dostaw gazu na Ukrainę. Bo liczą się ustalenia prezydentów.

Dlatego eksperci ostrzegają: „będzie gorzej, niż było”. Do tej pory handel wyglądał tak: za import gazu na Ukrainę odpowiadała spółka RosUkrEnergo, w której udziały po połowie podzielili biznesmeni ukraińscy (Dmitro Firtasz i Iwan Fursin), oraz rosyjski koncern Gazprom. RosUkrEnergo odsprzedawał surowiec spółce UkrGazEnergo, a ta dalej – odbiorcom. Właścicielami UkrGazEnergo są państwowa ukraińska firma Naftogaz oraz RosUkrEnergo. Tym samym więc rosyjski potentat kontrolował pośrednio jedną czwartą rynku obsługiwanego przez UkrGazEnergo.

Już za miesiąc sytuacja może się zmienić i to na korzyść rosyjskiego koncernu. Gazprom i Naftogaz mają utworzyć dwie spółki. jedna będzie importować gaz, a druga sprzedawać go odbiorcom ukraińskim. Rosyjski potentat nie będzie musiał więc już dzielić się wpływami i zyskami z ukraińskimi biznesmenami. Wszystkie dokumenty niezbędne do utworzenia obu spółek mają być gotowe jeszcze w marcu.

75 mld m sześc. gazu potrzebuje co roku Ukraina, a Gazprom może kontrolować połowę jego sprzedaży

– Jeśli rzeczywiście te porozumienia, które wstępnie uzgodniono w czasie wizyty prezydenta Juszczenko w Moskwie, wejdą w życie, to Gazprom bardzo znacząco wzmocni swoją pozycję na Ukrainie – przyznaje Anna Górska, ekspert Ośrodka Studiów Wschodnich. – Tym bardziej że jedna ze spó-łek, które zamierzają utworzyć Gazprom i Naftogaz, będzie sprzedawać nie tylko gaz importowany, ale także ten wydobywany na Ukrainie.

Reklama
Reklama

Rosyjski „Kommiersant” pisał, że nowa spółka RosUkrGaz miałaby prawo rozporządzać gazem z ukraińskich złóż – rocznie to ok. 20 mld metrów sześc. – To nie zaskoczenie, że rząd Tymoszenko próbuje obejść porozumienia zawarte na szczeblu prezydentów, bo pojawienie się nowego pośrednika, który będzie handlował gazem na Ukrainie, jest dla nas bardzo niekorzystne – mówi „Rz” ekspert ds. bezpieczeństwa energetycznego Mychajło Honczar. To dlatego – jego zdaniem – Gazprom, chcąc postawić na swoim, tradycyjnie przypomina o długach i próbuje wywierać presję, grożąc wstrzymaniem dostaw.

Biznes
Rada Pracodawców RP powiększona o nowych przedstawicieli biznesu
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Lotnisko Chopina czekają zmiany? Wiele zależy od decyzji rządu
Biznes
Jest decyzja prezydenta Nawrockiego w sprawie Lex Huawei
Biznes
UE stawia na europejskie produkty, presja na Iran, słabe dane z Polski
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama