Reklama
Rozwiń
Reklama

Konsumpcja napędza gospodarkę

Wartość sprzedaży detalicznej wzrosła w styczniu aż o 21 proc. Oznacza to, że konsumenci nie tylko napędzają wzrost gospodarczy, ale także inflację

Aktualizacja: 25.02.2008 19:20 Publikacja: 25.02.2008 14:10

Konsumpcja napędza gospodarkę

Foto: Fotorzepa, Raf Rafał Guz

Takiego wyniku nikt się nie spodziewał. Ekonomiści liczyli, że sprzedaż detaliczna w styczniu mogła być o ok. 15 – 16 proc. wyższa niż przed rokiem. Tymczasem zwiększyła się o 20,9 proc. Wprawdzie tak wysoki wzrost to częściowo zasługa wyższej inflacji. Ale to i tak bardzo dobry sygnał.

– To potwierdza przewidywania, że konsumpcja może w tym roku rosnąć szybciej niż w zeszłym – mówi Grzegorz Ogonek, ekonomista ING. Dodaje, że konsumpcję musi wspierać zastrzyk gotówki w postaci wyższych płac, obniżki składki rentowej oraz waloryzacji rent i emerytur.

Tuż po publikacji GUS nieznacznie podskoczyła rentowność obligacji, co wskazuje, że inwestorzy są już niemal pewni, że Rada Polityki Pieniężnej podniesie jutro koszt kredytu o 0,25 pkt proc. Jeżeli tak się stanie, główna stopa NBP sięgnie 5,5 proc. A po notowaniach obligacji widać, że rynek liczy nie tylko na jutrzejszą podwyżkę, ale także na co najmniej dwie kolejne w tym roku. Oprocentowanie dwuletnich papierów skarbowych sięgnęło 6,2 proc.

Jeżeli bowiem konsumenci są tak chętni do zakupów, firmom może być łatwiej podnosić ceny. A wczorajsze dane tylko potwierdzają, że na początku 2008 r. bardzo dobra koniunktura gospodarcza utrzymuje się. Tydzień temu GUS podał, że produkcja przemysłowa wzrosła w styczniu o 10,8 proc. rok do roku, a wynagrodzenia – aż o 11,5 proc.

Widać, że Polacy chętnie kupują dobra luksusowe, a nie tylko podstawowego użytku. W styczniu aż o 42 proc. rok do roku zwiększyła się sprzedaż samochodów (dane pokazują tylko sklepy zatrudniające powyżej dziewięciu osób), a o 21,1 proc. sprzedaż w kategorii sprzęt RTV, AGD i meble. Monika Kurtek, ekonomista BPH, podkreśla, że duże znaczenie dla obrotów handlowców miały wyprzedaże. – Efekt wyprzedaży będzie miał także miejsce w lutym, choć w mniejszym już stopniu, natomiast w marcu sprzedaż wzrośnie w związku z przypadającą na ten okres Wielkanocą – wskazuje Kurtek.

Reklama
Reklama

Ale kluczową przyczyną napędzającą konsumpcję jest poprawa sytuacji na rynku pracy. Badania aktywności ekonomicznej ludności (BAEL) pokazują, że w czwartym kwartale 2007 r. bezrobocie w Polsce spadło do 8,5 proc. i było o 0,5 pkt proc. niższe niż w trzecim kwartale. Wprawdzie tzw. bezrobocie rejestrowane sięgnęło w styczniu 11,7 proc., ale ten wskaźnik pokazuje m.in. osoby, które są zarejestrowane w urzędzie pracy, lecz mają równocześnie pracę. Ponadto Polacy mają coraz więcej pieniędzy w portfelach. Rosną nominalne płace, a dodatkowo od stycznia o 3 pkt proc. została obniżona składka rentowa każdego pracownika. Natomiast od marca 9,7 mln osób skorzysta z waloryzacji rent i emerytur.

Biznes
Europa stawia na niezależność, Polacy znikają z sieci, podatki dochodowe w UE
Biznes
Od edukacji do transformacji – forum NFOŚiGW
Biznes
Czyste Powietrze martwe? Prefinansowanie, nadużycia i miliardy bez wypłat
Biznes
Pies lub kot tylko dla bogatych. Ile wydajemy na domowe zwierzęta?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama