W przyszłym roku, gdy Polska obejmie prezydencję w Unii Europejskiej, Komisja Europejska przedstawi propozycje zmian w obecnej polityce rolnej. – Polska będzie odgrywała bardzo ważną rolę, gdy rozpocznie się dyskusja o pakiecie legislacyjnym – podkreślił komisarz Dacian Ciolos podczas wczorajszej wizyty w Warszawie.

Teraz Unia przeznacza na rolnictwo ok. 50 mld euro rocznie, co stanowi ponad 40 proc. jej budżetu. Po 2013 r., kiedy będzie obowiązywał nowy plan finansowy, wydatki na rolnictwo mogą zostać zmniejszone. – Musimy określić cele wspólnej polityki rolnej, które usprawiedliwią odpowiednie wydatki. Teraz tylko 4 proc. społeczeństwa je rozumie – dodał Ciolos.

Jego zdaniem najważniejsza będzie zmiana kryteriów przyznawania dopłat bezpośrednich. W przyszłości powinny być one uzależnione od wielkości gospodarstwa, regionu, w jakim jest ono położone, oraz funkcji, które spełnia. W obecnym systemie dopłaty ustalono na podstawie historycznych danych dotyczących wielkości produkcji. Dlatego średnia płatność na 1 hektar np. w Polsce jest dwa razy niższa niż w Niemczech.

– Płatności bezpośrednie nie mogą być uzależnione od historycznych danych. Muszą zostać rozdzielone bardziej sprawiedliwie – podkreślił Ciolos.

Dodał, że drugi filar unijnej polityki, z którego są obecnie wypłacane m.in. dotacje do inwestycji, powinien zostać powiązany z wykorzystaniem nowych technologii. Polska zabiega tymczasem o to, by dopłaty rekompensowały rolnikom działalność na terenach cennych dla środowiska.

Zdaniem Ciolosa niezbędne będzie stworzenie mechanizmu reagowania na kryzysowe sytuacje, takie jak drastyczny spadek cen płodów rolnych.