Tradycyjnie dzień po zjedzeniu indyka w Święto Dziękczynienia Amerykanie całymi rodzinami ruszyli na zakupy. Przed sklepami już w czwartek formowały się kolejki łowców wielkich okazji, którzy na nocne otwarcie sklepów czekali wyposażeni nie tylko w termosy z gorącą kawą, ale również w śpiwory czy w namioty. Wielkie tłumy napawały sprzedawców optymizmem, tym bardziej że wielu analityków liczyło na to, że w tym roku Amerykanie odważniej sięgną do portfeli i wydadzą najwięcej pieniędzy od czterech lat. M.in. dlatego obniżki cen nie były aż tak duże jak w zeszłym roku.
Mimo to przed słynnym domem towarowym Macy's na nowojorskim Manhattanie na otwarcie drzwi czekało na zimnie aż 7 tys. osób, o 2 tys. więcej niż w roku 2009. W skali całego kraju do sklepów przyszło zaś o 2,2 proc. więcej klientów niż rok wcześniej. Wielu kupujących wstrzymało się jednak z zakupami, mając nadzieję, że przed świętami Bożego Narodzenia uda im się trafić na jeszcze lepsze okazje. Z szacunków ShopperTrak, śledzącej dane z ponad 70 tys. amerykańskich sklepów i centrów handlowych, wynika, że w czarny piątek Amerykanie wydali 10,69 mld dol. (32,5 mld zł). To co prawda o 0,3 proc. więcej niż w zeszłym roku, ale wciąż mniej niż w 2007 roku. – Wyniki sprzedaży pokazują, że amerykański konsument przystosował się do realiów ekonomicznych ostatnich lat i stara się wydawać pieniądze w bardziej rozsądny sposób – tłumaczył Bill Martin, założyciel ShopperTrak. – Trudno jednak mówić, że tegoroczny czarny piątek nie był sukcesem. Po prostu nie był to sukces na miarę tego, który obserwowaliśmy w połowie dziesięciolecia – dodał Martin. Tegoroczne wyniki czarnego piątku mogli też popsuć sami sprzedawcy, którzy już w pierwszych dwóch tygodniach listopada oferowali atrakcyjne promocje.
Dużo bardziej zadowoleni z wyników czarnego piątku mogą być sprzedawcy internetowi. W ich wypadku wzrost wartości sprzedaży wyniósł 15,9 proc. Według firmy IBM Coremetrics średnia wartość zamówienia wzrosła w porównaniu z 2009 r. o 20 dol., do 190,8 dol. Serwis internetowych płatności PayPal odnotował tego dnia 27-procentowy wzrost wydatków w porównaniu z zeszłym rokiem. – Trudne warunki ekonomiczne sprawiły, że wielu kupujących zwraca baczną uwagę na ceny. W sieci próbują znaleźć najlepsze okazje – zauważyła Amanda Pires z PayPalu. Zdaniem analityków dużo chętniej do portfeli sięgają już jednak bogaci klienci. Świadczyć o tym może to, że według IBM Coremetrics sprzedaż wyrobów jubilerskich wzrosła w porównaniu z 2009 rokiem o 18 proc.
Dzisiaj nastroje w e-sklepach mogą poprawić się jeszcze bardziej. Pierwszy poniedziałek po Święcie Dziękczynienia jest bowiem tradycyjnie dniem wyprzedaży w Internecie, zwany cyberponiedziałkiem. Internetowe sklepy ma odwiedzić tego dnia ok. 70 mln klientów.
[i]Jacek Przybylski z Waszyngtonu[/i]