W czerwcu Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zapowiadała, że odzyska od chińskiego konsorcjum 130 mln złotych kar umownych oraz będzie się domagać dodatkowego odszkodowania.

GDDKiA zerwała umowy 13 czerwca z Chińczykami po tym, jak Covec przestał płacić podwykonawcom, a później zażądał renegocjacji kontraktów i zmiany ich zakresu finansowego i rzeczowego.

Prace firmy Covec gwarantowały między innymi dwa chińskie banki państwowe: Bank of China oraz Export-Import Bank of China. Według informacji Polskiego Radia, obie instytucje odrzuciły już wezwania do wpłaty wysłane na zlecenie GDDKiA przez polski Bank Gospodarstwa Krajowego. Według umowy, Export-Import Bank of China powinien wypłacić 60 mln zł, a także państwowy - Bank of China- prawie 56 milionów złotych. Do tej pory niespełna 13 milionów złotych zabezpieczonych na poczet kary wypłacił Deutsche Bank Polska.

Rzeczniczka GDDKiA, Urszula Nelken powiedziała, że komentować tę sprawę będzie można dopiero po uzyskaniu oficjalnego stanowiska w tej sprawie.

- Zwróciliśmy się o wypłatę zapisanych w kontraktach z Covec kar umownych. Na razie trwają związane z tym procedury i póki trwają, to właściwie nie ma co komentować - wyjaśniła.

W piątek GDDKiA przekazała konsorcjum firm Eurovia i Warbud plac budowy po Chińczykach.

Według umowy, termin ukończenia budowy to październik 2012 r., czyli już po zakończeniu Euro 2012. Jednak, jak zapewniają drogowcy, wykonawca został zobowiązany do tego, by autostrada była "przejezdna" dla kierowców jeszcze przed mistrzostwami.

Drogowcy nie zawarli jeszcze umowy na dokończenie po Chińczykach odcinka C. Jak informowała rzeczniczka, GDDKiA jeszcze weryfikuje gwarancje potencjalnego wykonawcy, czyli konsorcjum Boegl & Krysl i Dolnośląskich Surowców Skalnych (DSS). Konsorcjum to ma wybudować odcinek C za 756,05 mln zł. Covec miał go początkowo wybudować za 534,5 mln zł.

Jak informuje Dyrekcja, kwoty wynegocjowane z nowymi wykonawcami inwestycji są w sumie o blisko pół miliarda zł niższe od sum żądanych za dokończenie budowy przez chińskie konsorcjum oraz zbliżone do drugich w kolejności ofert z przetargu z 2009 r. Chodzi o przetarg, który wówczas wygrali Chińczycy.

Autopromocja
#NowaRp.pl

Znacznie więcej niż wiedza

ZAPRENUMERUJ