Amplico PTE było jednym z pierwszych towarzystw emerytalnych, które wprowadził do oferty produkt pozwalający dodatkowo oszczędzać na przyszłość – indywidualne konto zabezpieczenia emerytalnego (IKZE). Wpłaty na to konto są zwolnione z podstawy opodatkowania.
Od lutego spółka podpisała ponad tysiąc umów. Jak jednak podkreśla Rafał Mikusiński, prezes Amplico PTE, problemem jest dotarcie do klientów.
– Dystrybutorzy nie są na razie zainteresowani sprzedażą tego produktu – mówi Rafał Mikusiński, prezes Amplico PTE.
Jednym z powodów jest to, że IKZE nie daje wysokich prowizji dla pośredników. PTE nie mają zaś własnej sieci sprzedaży. Od tego roku zakazano akwizycji do funduszy emerytalnych, którymi zarządzają towarzystwa, a to spowodowało rezygnację z sieci sprzedaży.
– Produkty antypodatkowe sprzedają się pod koniec roku. Wtedy będzie czas na ocenę. Będziemy jednak chcieli zmodyfikować to konto – zapowiada Mikusiński.
Spółka wprowadzi do oferty także inny produkt emerytalny – indywidualne konto emerytalne (IKE).
– Wtedy będzie szansa na zgromadzenie większych aktywów i zdobycie zainteresowania sieci dystrybucji. Jednak IKZE jest rachunkiem ułomnym – mówi szef Amplico PTE.
Jego zdaniem problemem jest ustalony limit wpłat na te konto. – Kto wie, ile dokładnie może wpłacić, gdy limit wpłat wynosi 4 proc. od podstawy wymiaru składki. To zresztą za mało. Limit wpłaty powinien wynosić co najmniej 10 tysięcy złotych rocznie. Tak jak w przypadku IKE. Powinien być to maksymalnie prosty produkt, jeżeli ma być masowy – mówi.
Poza tym obecna zachęta podatkowa nie jest idealna, bo to jedynie odłożenie podatku w czasie. Może więc nie stanowić wystarczająco silnego argumentu dla klienta.
– Może warto zaproponować również jakąś zachętę przy wychodzeniu z systemu? Np. pomniejszenie podatku przy systematycznej, nie jednorazowej wypłacie pieniędzy. Wtedy nie będzie to tylko odłożenie podatku w czasie – proponuje Mikusiński.
W jego opinii powinny także nastąpić zmiany w działalności funduszy emerytalnych.
– Obecne regulacje dotyczące inwestycji pochodzą z 1999 r., a rynki finansowe są dziś zupełnie gdzie indziej. Trzeba odświeżyć przepisy. W przyszłym roku będzie przegląd prawa dotyczącego OFE, ale nie warto czekać, skoro i tak zmiany muszą nastąpić w tym roku. Do tego nadzór opracował już pewne propozycje zmian – mówi.
Według Mikusińskiego OFE powinny mieć możliwość kupowania udziałów w spółkach, które nie są giełdowe.
– Teraz finansujemy głównie spółki na rynku publicznym, ale byłoby dobrze, gdyby środki OFE finansowały także przedsiębiorstwa, których na giełdzie nie ma – mówi.
Potrzebne są też instrumenty, które umożliwiłyby zabezpieczenie pozycji OFE czy to na akcjach, czy na obligacjach.