aleksandra stanisławska
Młodzi internauci coraz bardziej świadomie korzystają z sieci. Nie tylko zakładają sobie konta w serwisach społecznościowych, ale też robią zakupy online, często bez wiedzy rodziców, wykorzystując do tego ich konta i pieniądze.
Dzieci to coraz silniejsza grupa wśród użytkowników Internetu. Jak wynika z badania Megapanel PBI/Gemius z marca tego roku, stanowią już niemal 20 proc. polskich internautów.
Z przedszkola do Internetu
Dane te pokazują, że dzieci w wieku szkolnym (siedem – 12 lat) stanowią aż 9 proc. wszystkich użytkowników sieci w Polsce, a młodzież (13 – 18 lat) – 10 proc. Aż 80 proc. z nich w Internecie loguje się kilka razy w tygodniu. Nawet przedszkolaki są internautami – do sieci wchodzi przynajmniej raz w tygodniu na około 45 minut co trzecie polskie dziecko w wieku od czterech do sześciu lat.
10 procent internautów w Polsce stanowią osoby w wieku 13 – 18 lat. Mający 7 – 12 lat to kolejne 9 proc.
Młodociani internauci zdecydowanie najchętniej korzystają z serwisów społecznościowych. Ich żywiołem jest serwis NK (dawna Nasza-Klasa), która nie stawia użytkownikom ograniczeń wiekowych. Przeciwnie Facebook – tam założyć konto może osoba mająca co najmniej 13 lat. Jednak regulamin sobie, a rzeczywistość – sobie, bo tajemnicą poliszynela jest to, że dzieci rejestrujące się na FB wpisują po prostu fałszywe daty urodzenia. Według magazynu „Consumer Reports" w 2010 r. było 7,5 mln takich osób, z czego ponad 5 mln nie miało dziesięciu lat. Firma Marka Zuckerberga wreszcie zabrała się do uporządkowania tej sprawy i – jak donosi dziennik „Wall Street Journal" – pracuje obecnie nad technologią, która umożliwi dzieciom poniżej 13. roku życia używanie sieci społecznościowej pod nadzorem rodziców.
To właśnie bezpieczeństwo najmłodszych jest dla ich opiekunów i twórców serwisów społecznościowych najtwardszym orzechem do zgryzienia.
– Chociaż 67 proc. polskich rodziców deklaruje, że rozmawia z dziećmi o bezpieczeństwie online, to 42 proc. z nich i tak sprawdza, co ich dzieci robią w sieci, a 29 proc. monitoruje w tajemnicy przed dziećmi ich zachowania w sieciach społecznościowych – mówi Małgorzata Szolc, menedżer ds. marketingu Norton w firmie Symantec.
Kupił dom, płacąc kartą rodzica
Aktywność dzieci w sieci idzie jeszcze dalej. Jak pokazuje przygotowany przez Symanteca globalny raport Norton Online Family, 23 proc. młodych internautów przyznaje, że po cichu korzysta z kart kredytowych swoich rodziców, robiąc zakupy w sieci.
Co ciekawe, gdy zapytano o to samo rodziców, okazało się, że aż połowa z nich zaobserwowała podobne działania u swoich dzieci.
Za pieniądze rodziców i logując się do ich kont w e-sklepach, młodzi internauci najchętniej kupują gry, filmy i muzykę, choć zdarzają się i takie niekontrolowane zakupy jak np. mieszkanie czy samochód nabyty dla żartu na Allegro przez opcję „Kup teraz".
Na szczęście aukcje w kategoriach takich jak nieruchomości, motoryzacja i usługi w regulaminie serwisu aukcyjnego Allegro traktowane są
jak ogłoszenia, więc taki „zakup" nie jest wiążący. Trzeba jednak mieć się na baczności, bo inne typy aukcji czy niekontrolowane zakupy w e-sklepie mogą spowodować poważny uszczerbek w budżecie rodzinnym.
masz pytanie, wyślij e-mail do autorki a.stanislawska@rp.pl
Tablety coraz popularniejsze
Badania prowadzone przez firmę Nielsen w USA pokazują, że najmłodsi użytkownicy sieci korzystają z jej zasobów nie tylko za pośrednictwem komputerów stacjonarnych. Coraz częściej robią to poprzez urządzenia mobilne: smartfony i tablety. Z tych ostatnich korzysta już siedmioro z dziesięciorga dzieci z rodzin, w domach których są takie gadżety. Najmłodsi używają tabletów do nauki (57 proc.), zabicia czasu w podróży (53 proc.), oglądania filmów (43 proc.). Zdecydowana większość – 77 proc. – używa tabletów przede wszystkim do grania.