Reklama

Rosyjskie ambicje kosmiczne. Konkurent Starlinka w fazie testów?

Roskosmos chwali się, że testuje już konkurenta Starlinka. I że system niskoorbitalnych satelitów pojawi się na niebie już „wkrótce”. Jednak za słowami nie idą żadne dowody.
Roskosmos chwali się, że testuje już konkurenta Starlinka

Roskosmos chwali się, że testuje już konkurenta Starlinka

Foto: wowinside / Adobe Stock

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Dlaczego projekt niskoorbitalnych satelitów jest dla Roskosmosu tak istotny?
  • Jakie trudności napotkał rosyjski program kosmiczny po upadku Związku Radzieckiego?
  • Dlaczego Elon Musk zdecydował się na rozwój własnych technologii po nieudanych negocjacjach z Rosją?
  • Jakie były założenia nieudanego programu satelitarnego Sfera i dlaczego nie został zrealizowany?

– Rosja wkrótce będzie miała rywala dla satelitarnego serwisu internetowego Elona Muska, ponieważ stara się odejść od przestarzałego myślenia, które pozwoliło SpaceX zdominować komunikację satelitarną – powiedział w środę Dmitrij Bakanow, 39-letni szef rosyjskiej agencji kosmicznej Roskosmos, w telewizyjnym wywiadzie dla rosyjskiego propagandzisty Władimira Sołowjowa.

Specjaliści Roskosmosu uciekli z Rosji

Bakanow dodał, że rosyjska firma lotniczo-kosmiczna, znana jako Biuro 1440, opracowuje niskoorbitalny system satelitarny do globalnego, szerokopasmowego przesyłania danych. „Kilka pojazdów testowych na orbicie zostało już sprawdzonych, a te produkcyjne zostały odpowiednio zmodyfikowane” – zapewnił Bakanow cytowany przez agencję Reutera. „My również szybko podążamy w tym kierunku” – dodał były szef firmy Gonets, która obsługuje rosyjski system łączności satelitarnej, znacznie mniejszy i wykorzystywany głównie do celów rządowych.

Czytaj więcej

Poleciał szef Roskosmosu. Ale nie w kosmos, tylko ze stołka

Jak przypomina agencja Reutera, Starlink obsługuje największą na świecie konstelację satelitów, liczącą ponad 8 tys. obiektów. Kremlowscy urzędnicy głoszą, że Elon Musk zrewolucjonizował wystrzeliwanie statków kosmicznych kosztem Rosji.

Reklama
Reklama

O co chodzi? Po upadku Związku Radzieckiego w 1991 roku rosyjski program kosmiczny zmagał się z ogromnym brakiem pieniędzy, biurokracją, korupcją i skargami młodych inżynierów na złe zarządzanie. Najlepsi z nich wyemigrowali więc na Zachód, do renomowanych ośrodków kosmicznych w Europie i USA.

Rosjanie odprawili Muska z kwitkiem

Już w 2002 r. w Moskwie pojawił się Elon Musk, który chciał kupić rosyjską międzykontynentalną rakietę balistyczną do startów i wynoszenia obiektów w kosmos. Proponował współpracę. Rosjanie go wtedy zlekceważyli, uznając za niewiarygodnego. Musk odleciał z niczym, a to rosyjskie doświadczenie skłoniło go do znalezienia własnego sposobu na obniżenie rosyjskich opłat za starty w kosmos.

Czytaj więcej

Roskosmos składa samokrytykę: produkcja satelitów leży na łopatkach

Teraz Dmitrij Bakanow przyznał, że Roskosmos musi się zmienić, odejść od starych modeli pracy i przyciągnąć więcej młodych talentów. Zapewnił, że Roskosmos wyciągnął wnioski z dawnych błędów, w tym z odprawienia z kwitkiem Muska.

Tym, czego Bakanow nie powiedział, jest fakt ogromnego niezadowolenia Kremla, z faktu, że Starlink skutecznie wykorzystują siły zbrojne Ukrainy w wojnie z rosyjską agresją. Stąd rosnące naciski na Roskosmos, by uruchomił na niebie coś podobnego.

Fiasko programu Sfera

Przypomnijmy, że Kreml już raz chciał dogonić Muska i działo się to jeszcze przed pandemią, kiedy Roskosmos był zbiurokratyzowaną instytucją, nie współpracującą ani z prywatnym biznesem, ani nie stawiającą na młodych specjalistów. 

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Blamaż rosyjskiej konkurencji Starlink

W 2018 r. Putin ogłosił narodowi budowę systemu Sfera. Według niego satelity wystrzelone w ramach programu miały być zaangażowane w „pozycjonowanie i sondowanie Ziemi oraz komunikację”.

Putin obiecał, że rosyjska jakość komunikacji ma być taka, że „w rzeczywistości będzie w stanie zastąpić komunikację kablową”, ale będzie tańsza i bardziej przystępna cenowo. 

Na początku Sfera składać się miała z 542 satelitów, z czego 15 łączności, 12 urządzeń Skif do szerokopasmowego dostępu do Internetu, 264 satelitów Marathon dla Internetu Rzeczy i 251 do obserwacji Ziemi. Później liczba satelitów została zmniejszona do 380.

Czytaj więcej

Musk do Rosji: Bon Voyage. To odpowiedź na decyzję Roskosmosu

Rozmieszczenie konstelacji miało nastąpić w latach 2022-2028, gdzie Sfera miała konkurować z OneWeb i Starlinkiem Muska. Dziś o Sferze nikt już w Rosji nie wspomina. 

Reklama
Reklama

Ambicje Rosji, by przewodzić w eksploracji kosmosu, także poniosły druzgocący cios w sierpniu 2023 roku. Wtedy bezzałogowa misja Łuna-25 rozbiła się o powierzchnię Księżyca podczas próby lądowania.

Biznes
Ceny nowych aut spadają, brak minerałów w USA i hossa na rynkach wschodzących
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Biznes
Lotnisko Rzeszów-Jasionka to brama inwestycyjna Podkarpacia
Biznes
Rozwój przedsiębiorczości? Optymistyczne prognozy
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Biznes
T-Mobile odsłania plan na 5 lat. 5G, internet domowy i miliardowe inwestycje
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama