FAA ma podpisać plan certyfikacji pozwalający Boeingowi na wykonywanie próbnych lotów dla ustalenia, czy można znieść zakaz eksploatacji tych samolotów obowiązujący od połowy stycznia. - Plan ten ma być zatwierdzony w tych dniach - stwierdził jeden z informatorów. Obaj wypowiadali się anonimowo.
Sam urząd zapowiedział, że ogłosi ten plan po jego zatwierdzeniu. Minister transportu Ray LaHood powiedział dziennikowi "WSJ", że chce starannego przeglądu przed ostateczną decyzją o wznowieniu lotów komercyjnych przez te samoloty.
Boeing odmówił skomentowania harmonogramu FAA dla lotów testowych. Jego rzecznik Marc Birtel stwierdził tylko: - FAA wskazał, że ocenia naszą propozycję trwałego rozwiązania kwestii baterii w B787, cieszy nas postęp osiągnięty w rozwiązywaniu tej kwestii.
Z informacji z Waszyngtonu skorzystał japoński producent baterii GS Yuasa. Jego akcje w Tokio skoczyły o 11 proc. do poziomu najwyższego od 11 miesięcy.
Raport przejściowy NTSB
Amerykański urząd bezpieczeństwa transportu NTSB zapowiedział opublikowanie w czwartek przejściowego raportu o okolicznościach pojawienia się ognia w baterii w japońskim samolocie stojącym na lotnisku w Bostonie. Raport ma przedstawić jedyni kolejność wydarzeń, bez ustalenia przyczyny, bez analiz czy zaleceń FAA, co należy zrobić.
Zgoda FAA na loty testowe jest tylko jednym krokiem w procedurze akceptacji, który musi przezwyciężyć wszystkie polityczne konsekwencje ustaleń NTSB. Jegi szefowa, Deborah Hersman oświadczyła 8 lutego: Musimy zrozumieć, jakie testy przeprowadzono, kto je certyfikował, a następnie, kto to sprawdzał - nie tylko Boeing, ale także organ regulacji.
Minister LaHood oświadczył na początku kryzysu z samolotem, że nie wznowi lotów, dopóki nie będzie pewności na 1000 procent, że samolot jest bezpieczny. - Żaden samolot nie jest bezpieczny w 100 procentach, więc dla FAA wyzwaniem będzie stonowanie przegrzanej retoryki - stwierdził analityk lotnictwa w Teal Group, Richard Aboulafia.
Jego zdaniem potrzebne będą co najmniej 4 miesiące na uzyskanie zgody na ponowną eksploatację dreamlinerów, jeśli FAA zatwierdzi wkrótce loty próbne. Jeśli procedura ta potrwa trochę dłużej, to może upłynąć 6-9 miesięcy.
Wadliwy panel w ANA
Japoński przewoźnik All Nippon Airways podał, że trzykrotnie miał problemy z panelem dystrybucji energii elektrycznej w B787, wymieniał go dwukrotnie do czasu uziemienia całej floty.
Do najpoważniejszego incydentu doszło w kwietniu 2012, gdy podczas inspekcji na ziemi, po pojawieniu się w kokpicie wskazówki o problemie z generatorem stwierdzono ślady spalenia odwodu ochronnego i automatycznego wyłącznika w panelu dystrybucji elektryczności. Linia uznała, że do panelu dostał się obcy materiał i spowodował zwarcie, sam spalił się i uszkodził wyłącznik
Rzecznik Etsuya Uchiyama dodał, ze nie uznano tego za poważny incydent, bo ogień w panelach dystrybucji elektryczności pojawiał się też w innych typach samolotów i nie miał wpływu na bezpieczne użytkowanie samolotu.
Przewoźnik wymienił ten panel w czerwcu 2012 i niektóre jego elementy w marcu 2012.
Japońska organizacja branżowa pracowników lotnictwa FAWU podała z kolei że do zwarć w samolotach B787 ANA dochodziło co najmniej 5 razy od grudnia 2011 do października 2012. Rzecznik Uchiyama podtrzymał swą wersję trzech incydentów, a nie pięciu.