Reklama

Jerzy Surdykowski: Andrzeja Dudę żegnamy bez żalu, Karola Nawrockiego witamy bez nadziei

Mamy nowego prezydenta. O wszystkich obawach i trwożnych prognozach z nim związanych powiedziano już zbyt wiele, aby je powtarzać. Prezydenta Andrzeja Dudę żegnany z ulgą i bez żalu, ale prezydenta Nawrockiego witamy bez jakiejkolwiek nadziei.

Publikacja: 12.08.2025 04:40

Prezydent Karol Nawrocki

Prezydent Karol Nawrocki

Foto: PAP/Marcin Gadomski

Kiedy przed dziesięciu laty oswajaliśmy się z nowo wybranym Andrzejem Dudą, mogłem jeszcze w tym miejscu i pod tym samym nadtytułem wyrazić nadzieję, że może jeszcze zastanawia się nad kształtem prezydentury, może jeszcze się okaże, że chce być „prezydentem wszystkich Polaków”; także tych, którzy na niego nie głosowali.

Prezydent Karol Nawrocki nie pozostawił nawet tego cienia nadziei; już w dniu inauguracji zabrakło słowa uznania dla pokonanego rywala, nie było ręki wyciągniętej do jego zwolenników, a powołując się na wolę ponad 10 milionów Polaków, zapomniał, że prawie tyle samo głosowało przeciwko niemu. Zabrakło słowa nagany dla łobuzów usiłujących wybuczeć wicepremiera i ministra obrony narodowej podczas przekazania zwierzchnictwa nad siłami zbrojnymi. Zapomnieliśmy, jak prezydent Lech Kaczyński uciszył gorliwców zagłuszających wystąpienie marszałka Senatu Bogdana Borusewicza. Wracamy więc do „gorszego sortu”, jak w najsmutniejszym okresie panowania prezesa Jarosława? „Czyja władza, tego religia” – jak powiadano w średniowieczu.

Zamieszanie wokół Centralnego Portu Komunikacyjnego

Jak będą wyglądały proponowane przezeń ustawy, pokazuje pierwsza z nich, powrót do pierwotnej koncepcji CPK. Do jakich kłopotów prowadzi budowa monstrualnych lotnisk, pokazują żałosne dzieje uruchamiania portu lotniczego Berlin-Brandenburg; mamy brać sobie na kark podobne kłopoty, aby pokazać światu, że Polska to „wielki projekt”?

A przecież przyszłość komunikacji powietrznej rysuje się mgliście: rosną koszty, ale nie liczba pasażerów. Popularne miejsca turystyki i wypoczynku są zapchane, a ich mieszkańcy protestują. Wzmaga się zanieczyszczenie powietrza, a samoloty elektryczne, to na razie fantazja. Przy tym ileż to razy gospodarka niemiecka jest silniejsza od polskiej, a „Lufthansa” większa od „LOT-u”?

Czytaj więcej

Bogusław Chrabota: Karol Nawrocki – Bob Budowniczy
Reklama
Reklama

Pięć lat szarpaniny. Czy wytrzyma ją rząd czy prezydent?

Czeka nas pięć lat szarpaniny, w której padnie albo rząd, albo prezydent. Jedynym dobrym jej skutkiem będzie opamiętanie; wreszcie zrozumiemy, że zwycięzca walki o prezydenturę pod sztandarem jednej ze skłóconych partii nigdy nie stanie się prezydentem narodu, tylko jej zwolenników. Jak zmienić konstytucję, aby wyeliminować polityków na rzecz postaci, które zdobyły autorytet w innych dziedzinach – społeczników, uczonych czy artystów – i przez ten apolityczny autorytet będą budować porozumienie? Ale jak znaleźć partię dość wielkoduszną, by stała się orędownikiem takiej zmiany?

Czytaj więcej

Największe kłamstwo wyboru Karola Nawrockiego. PiS sprzedaje nową narrację
Komentarze
Estera Flieger: MAGA dyletant. Nie jesteśmy skazani na tzw. realizm
Komentarze
Michał Szułdrzyński: Port Haller – wielki projekt PiS czy próba patriotycznego szantażu?
Komentarze
Rusłan Szoszyn: Kto nie chce pokoju w Ukrainie? Donald Trump puka do złych drzwi
Komentarze
Jędrzej Bielecki: USA chcą Grenlandii. Polsce zaczyna być nie po drodze z Donaldem Trumpem
Komentarze
Bogusław Chrabota: Zbigniew Ziobro rozpętuje z Węgier polską wojnę domową
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama