Z Raportu „Kultura finansowa Polaków” BIG InfoMonitor i BIK wynika, że nawet co ósma taka transakcja odbywa się poza oficjalnym obiegiem. Pokazuje to, że deklarowana etyka płatnicza przegrywa z praktyczną wygodą, co odbija się na finansach przedsiębiorców. Co więcej, 32 proc. firm usługowych otrzymało propozycję obniżki ceny w zamian za transakcję bez faktury.

Polacy ruszyli na ferie, co dla tysięcy punktów usługowych oznacza kluczowy moment dla zachowania płynności finansowej na pierwszą połowę roku. To czas wzmożonej aktywności wypożyczalni oraz punktów handlowych i gastronomicznych, które właśnie teraz generują lwią część swoich dochodów. W 2026 roku nad zimowymi wyjazdami unosi się jednak pytanie o nasze postawy finansowe i to, czy rezygnując z paragonu, faktycznie wspieramy lokalny biznes, czy jedynie pogłębiamy jego systemowe problemy. W sytuacjach bezpośredniego kontaktu z usługodawcą nasze zasady stają się wyjątkowo elastyczne.

Etyka płatnicza „w praktyce” ustępuje miejsca etyce użytkowej

Brak paragonu bywa postrzegany jako społecznie akceptowany układ, szczególnie w relacji z drobnymi usługodawcami. Z raportu „Kultura finansowa Polaków” BIG InfoMonitor i BIK wynika, że 12 proc. konsumentów otwarcie przyznaje się do sugerowania niższej ceny w zamian za brak potwierdzenia zakupu. Podczas urlopu skłonność do takich ustępstw rośnie, ponieważ nieformalna płatność jest interpretowana jako wyraz wsparcia dla lokalnego biznesu.

Wnioski z raportu pokazują, że w takich sytuacjach coraz częściej ujawnia się tzw. etyka użytkowa, w której doraźna korzyść i elastyczność w działaniu przeważają nad formalnymi zasadami. Konsumenci akceptują niepełne rozliczenie, uznając je za rozwiązanie korzystne dla obu stron. – Polacy zaczynają kształtować nowy rodzaj „etyki użytkowej”, w której liczy się efektywność, a nie ścisłe przestrzeganie reguł. Przykładem jest sytuacja, w której klient zgadza się na niższą kwotę na fakturze, a resztę płaci „do ręki” – tłumaczy prof. Katarzyna Sekścińska z Uniwersytetu Warszawskiego.

Tego rodzaju oczekiwania ze strony klientów przekładają się bezpośrednio na praktykę rynkową firm usługowych. Z perspektywy wielu przedsiębiorców nie są one oceniane w kategoriach nadużycia, lecz jako sposób dostosowania się do realiów sezonowego popytu i presji cenowej. – Skala zjawiska jest istotna, ponieważ aż 32 proc. firm usługowych deklaruje, że spotkało się z propozycją realizacji transakcji bez faktury w zamian za niższą cenę. Problem pojawia się jednak w momencie, gdy tego typu krótkoterminowe „układy”, choć powszechne i społecznie akceptowane, ograniczają oficjalne przychody i w dłuższej perspektywie osłabiają zdolność firm do terminowego regulowania zobowiązań – zaznacza Paweł Szarkowski, prezes zarządu BIG InfoMonitor.

Układ, na którym tracą wszyscy

To, co nazywamy „etyką użytkową”, zamienia się w ryzykowny zjazd bez trzymanki. Rosnące zaległe zobowiązania finansowe drobnego biznesu często wypychają przedsiębiorców w stronę nieformalnych rozliczeń, co obie strony błędnie postrzegają jako racjonalny kompromis.

Ta pozorna „solidarność” turystów zderza się z trudną kondycją finansową firm działających w kurortach. Dane z Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor i informacje na temat przeterminowanych zobowiązań kredytowych z bazy BIK wskazują, że np. podmioty zajmujące się sprzedażą detaliczną prowadzoną na straganach i targowiskach, w tym punkty oferujące takie produkty, jak oscypki czy pamiątki, zmagają się z przeterminowanym zadłużeniem sięgającym 48,6 mln zł. Warto zaznaczyć, że niespłacone długi tego sektora wzrosły w ciągu roku o blisko 10 mln zł, co oznacza wzrost aż o 26 proc. Z wyzwaniami mierzą się także firmy zajmujące się wypożyczaniem i dzierżawą sprzętu rekreacyjnego i sportowego, w którego skład wchodzą wypożyczalnie nart i desek snowboardowych. Ich zaległe zobowiązania wynoszą aż 46,6 mln zł, notując wzrost o blisko 2 proc. r./r.

– Dane potwierdzają, że sektor mikrousług sezonowych zmaga się z dużą presją finansową, a gwałtowny wzrost zaległości na straganach o 10 mln zł sugeruje walkę o przetrwanie wielu z tych punktów. Pamiętajmy jednak, że choć z jednej strony chcemy pomóc przedsiębiorcy, to z drugiej, jako konsumenci, rezygnując z paragonu, tracimy jakąkolwiek ochronę i prawo do reklamacji.

W przypadku wypożyczania sprzętu narciarskiego ma to kluczowe znaczenie dla naszego bezpieczeństwa. Uczciwe rozliczanie usług to jedyna droga do budowania trwałej stabilności finansowej w gospodarce i budowanie kultury płatniczej, szczególnie w tak zmiennej branży jak usługi zimowe – komentuje dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk BIG InfoMonitor.

Materiał Partnera: BIG INFOMONITOR