Reklama

Lotniczy kontrakt stulecia

Europejska grupa lotniczo-wojskowa EADS, firma matka Airbusa ogłosiła wczoraj, że stanie do walki z Boeingiem o kontrakt na samoloty-cysterny dla USA

Publikacja: 21.04.2010 15:59

Maszyna Airbusa na niemieckim lotnisku w Norymberdze

Maszyna Airbusa na niemieckim lotnisku w Norymberdze

Foto: AFP

Europejska grupa lotniczo-wojskowa EADS, firma matka Airbusa ogłosiła we wtorek wieczorem, że stanie do konkurencji z Boeingiem o kontrakt na samoloty-cysterny dla USA.

Przetarg dotyczy dostawy 179 samolotów cystern dla sił powietrznych USA. Wartość zamówienia szacuje się na minimum 35 mld dolarów, a wraz przeglądami, serwisowaniem i naprawami przez 25 lat na na ponad 130 mld.

Prezes EADS, Louis Gallois oświadczył na spotkaniu z prasą w środę, że EADS postanowił przystąpić do walki o ten bardzo atrakcyjny kontrakt, bo ma szansę wygrania. — Nasz produkt jest najlepszy, już istnieje, a przeciwko nam mamy samolot o gorszych osiągach, którego jeszcze nie ma — stwierdził. Europejczycy proponują wojskową wersję A330, amerykański Boeing pracuje dopiero nad projektem swej wersji KC-X.

Niezbędne jednak jest znalezienie amerykańskiego partnera, który może zaoferować ważne komponenty i dostosować je do naszego samolotu — dodał Gallois. Kierownictwo EADS prowadzi rozmowy z kilkoma firmami, które mogłyby odegrać tę rolę, ale szef EADS nie chciał ich ujawnić. Wcześniej rozmawiano z amerykańskimi Raytheon i L-3 i z amerykańską filią brytyjskiej BAE Systems. W Waszyngtonie podano dziennikarzom, że poddostawcami Europejczyków będą General Electric, Honeywell, Hamilton Sunstrand i Goodrich.

Wtorkowa decyzja EADS przywraca zatem dawną rywalizację z Boeingiem. Pierwszy przetarg w 2003 r. wygrali Amerykanie, ale został on unieważniony, bo stwierdzono różne nadużycia (pracownica Pentagonu ujawniła Boeingowi warunki oferowane przez EADS, a po odejściu z resortu obrony trafiła „w nagrodę” do kierownictwa koncernu; pracownik dowództwa lotnictwa wojskowego został skazany przez sąd).

Reklama
Reklama

Za drugim razem w lutym 2008 r. wygrało konsorcjum EADS-Northtrop Grumman z samolotem A330, ale z kolei Boeing (proponował dostosowany B767) zgłosił zastrzeżenia, które uznano w Waszyngtonie i unieważniono ten przetarg. Doszło wówczas do napięcia w stosunkach europejsko- amerykańskich. Na jego unieważnienie wpłynęły też naciski części kongresmanów, którym nie podobało się, że samoloty dla sił powietrznych USA będą pochodzić z Europy; walczyli też o miejsca pracy w swoim kraju i o własną pozycję w polityce.

Warunki kolejnego, trzeciego przetargu przygotowano z uwzględnieniem wszystkich uwag Boeinga. To spowodowało wycofanie się z konsorcjum Northtropa, bo ten koncern uznał, że są one zbyt korzystne dla amerykańskiego rywala. Dlatego właśnie EADS musi teraz szukać nowego partnera.

Po „dezercji” Northropa, zanim zdecydował się na stanięcie do przetargu, wystąpił do Pentagonu o przedłużenie terminu składania ofert o 90 dni. Otrzymał dodatkowe 60 dni: oferty można składać do 9 lipca. Ostateczna decyzja o tym, kto tym razem dostarczy samoloty cysterny powinna być znana na jesieni.

Lotnictwo wojskowe USA korzysta obecnie z wysłużonych samolotów Boeinga KC-135 Stratotankers pochodzących z lat 50.

Biznes
Rada Pracodawców RP powiększona o nowych przedstawicieli biznesu
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Lotnisko Chopina czekają zmiany? Wiele zależy od decyzji rządu
Biznes
Jest decyzja prezydenta Nawrockiego w sprawie Lex Huawei
Biznes
UE stawia na europejskie produkty, presja na Iran, słabe dane z Polski
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama