Europejska grupa lotniczo-wojskowa EADS, firma matka Airbusa ogłosiła we wtorek wieczorem, że stanie do konkurencji z Boeingiem o kontrakt na samoloty-cysterny dla USA.
Przetarg dotyczy dostawy 179 samolotów cystern dla sił powietrznych USA. Wartość zamówienia szacuje się na minimum 35 mld dolarów, a wraz przeglądami, serwisowaniem i naprawami przez 25 lat na na ponad 130 mld.
Prezes EADS, Louis Gallois oświadczył na spotkaniu z prasą w środę, że EADS postanowił przystąpić do walki o ten bardzo atrakcyjny kontrakt, bo ma szansę wygrania. — Nasz produkt jest najlepszy, już istnieje, a przeciwko nam mamy samolot o gorszych osiągach, którego jeszcze nie ma — stwierdził. Europejczycy proponują wojskową wersję A330, amerykański Boeing pracuje dopiero nad projektem swej wersji KC-X.
Niezbędne jednak jest znalezienie amerykańskiego partnera, który może zaoferować ważne komponenty i dostosować je do naszego samolotu — dodał Gallois. Kierownictwo EADS prowadzi rozmowy z kilkoma firmami, które mogłyby odegrać tę rolę, ale szef EADS nie chciał ich ujawnić. Wcześniej rozmawiano z amerykańskimi Raytheon i L-3 i z amerykańską filią brytyjskiej BAE Systems. W Waszyngtonie podano dziennikarzom, że poddostawcami Europejczyków będą General Electric, Honeywell, Hamilton Sunstrand i Goodrich.
Wtorkowa decyzja EADS przywraca zatem dawną rywalizację z Boeingiem. Pierwszy przetarg w 2003 r. wygrali Amerykanie, ale został on unieważniony, bo stwierdzono różne nadużycia (pracownica Pentagonu ujawniła Boeingowi warunki oferowane przez EADS, a po odejściu z resortu obrony trafiła „w nagrodę” do kierownictwa koncernu; pracownik dowództwa lotnictwa wojskowego został skazany przez sąd).