Hektar ziemi nie jest wykładnikiem ekonomicznym, a samo posiadanie ziemi nie daje tytułu do nakładania obowiązku opłacania składek zdrowotnych – napisał Wiktor Szmulewicz, przewodniczący Krajowej Rady Izb Rolniczych, w liście do premiera Donalda Tuska. Izby sprzeciwiają się także zwolnieniu najmniejszych gospodarstw z płacenia ubezpieczenia zdrowotnego.
- Proponowana stawka 0 proc. dla gospodarstw o powierzchni 1-6 ha promuje często dwuzawodowców i gospodarstwa niewydolne rolniczo – podkreśla Wiktor Szmulewicz.
Jego zdaniem, sytuacja ekonomiczna na wsi jest trudna i uzyskanie ok. 145 mln zł z tytułu składek jest dodatkowym obciążeniem dla rolników.
- Samorząd rolniczy nie akceptuje tych założeń zwracając uwagę na wcześniejszą nowelizację, gdzie rolnicy posiadający powyżej 50 ha ziemi płacą wyższe składki nie uzyskując w zamian wyższej emerytury – argumentuje Szmulewicz.
W opinii samorządu rolniczego składka powinna być pobierana od wpływów z podatku rolnego, bo on teraz zastępuje podatek dochodowy od działalności rolniczej. Wpływy z podatku rolnego gmin wynosiły: w roku 2008 ok. 1,2 mld zł, w roku 2009 ok. 1,2 mld zł, a w roku 2010 ok. 990 mln zł.
Obecnie składka zdrowotna wynosi 9 proc. dochodu przy czym, przy samozatrudnieniu 7,75 proc. opłaca budżet państwa, a 1,25 proc. składki opłaca ubezpieczony. Zwiększając więc podatek rolny o 1,25 proc. każdy rolnik, prowadzący małe czy duże gospodarstwo, płaciłby proporcjonalnie również składkę zdrowotną.
Samorząd rolniczy jest również przeciwny wspomnianemu przez Donalda Tuska w expose likwidacji KRUS. „Średnia emerytura w KRUS-ie to 800 zł, średnia emerytura w ZUS-ie 1600 zł, średnia w „mundurówce" ponad 3000 zł, a są jeszcze inne grupy które mają w Polsce duże przywileje - sędziowie i prokuratorzy do 10 000 zł. Samorząd rolniczy popiera reformę KRUS-u, natomiast nie zgadza się na likwidację KRUS" – argumentują izby.
Izby podkreślają ponadto, że wprowadzenia rachunkowości w rolnictwie, a następnie opodatkowania dochodów na ogólnych zasadach nie przyniesie dużych wpływów do budżetu. Gospodarstwa o powierzchni 1-5 ha nie osiągają dochodów, a stanowią aż 38 proc. ogółu. Z kolei gospodarstwa towarowe większość swoich środków inwestują.
-Samorząd rolniczy kategorycznie nie zgadza się na podwójne opodatkowanie rolników. Natomiast w przypadku likwidacji podatku rolnego, dojdzie do uszczuplenia dochodów samorządów gminnych, w związku z czym konieczne będą subwencje wyrównawcze z budżetu państwa dla gmin.
Likwidacja podatku rolnego spowodowałaby również, iż samorząd rolniczy, który z mocy ustawy o izbach rolniczych uzyskuje dochody z odpisu w wysokości 2 proc. od uzyskanych wpływów z tytułu podatku rolnego pobieranego na obszarze działania izby, straciłby główne źródło dochodu.