Fabius jest pierwszym z łańcuszka zachodnich polityków, którzy będą składać wizytę w Delhi i rozmawiać z członkami nowego rządu premiera Narendry Modiego. Przyciągną ich po części perspektywy kontraktów wojskowych, bo nowa ekipa zamierza otworzyć ten sektor na inwestycje zagraniczne.

- Dyskusja rozwija się w bardzo pozytywny sposób i jestem pewni ostatecznego rezultatu - powiedział minister dziennikarzom.

Przedstawiciel miejscowego resortu obrony, który prosił o nie podawanie jego nazwiska z racji delikatności sprawy, był bardziej ostrożny. - Nie sądzę, by doszło bardzo szybko do podpisania umowy. Istnieje do rozwiązania wiele bezdyskusyjnych kwestii - powiedział, bez wdawania się w szczegóły.

Modi piastujący urząd od miesiąca zapowiedział wydobycie gospodarki Indii z zastoju poprzez ograniczenie biurokracji i ożywienie projektów z zakresu infrastruktury, także w przemyśle zbrojeniowym. Poprzedni rząd był powszechnie krytykowany za nie dotrzymanie obietnic i za pozwolenie, by ważne projekty utknęły w realizacji.

Indie wybrały w 2012 r. myśliwce Rafale produkcji Dassault Aviation, ale nieporozumienia co do kosztów i podziału pracy przy ich produkcji wpłynęły na zwolnienie tempa rozmów, a władzom zabrakło ostatecznie pieniędzy na sfinansowanie zakupu. Ostatecznego kontraktu jeszcze nie podpisano, a rywale mają nadal nadzieję, że nic z niego nie wyjdzie.

- To prawda, że skomplikowane sprawy wymagają trochę czasu, ale istnieje różnica między trochę czasu a zbyt długim c asem - powiedział ogólnie Fabius. - Poczucie skuteczności - bardzo duże w podejściu nowego rządu, jeśli rozumem właściwie - podzielamy całkowicie także i my - dodał przed rozmową z ministrem finansów i obrony Arunem Jaitleyem.