Lloyds jest największym brytyjskim bankiem powszechnym z największą liczbą oddziałów. W najbliższym tygodniu zacznie konsultacje dotyczące liczby pracowników włącznie z analitykami i szefami odpowiedzialnymi za dany produkt. Zagrożone likwidacją jest ok. 2500 etatów, jest też możliwe utworzenie 120 nowych.
- Przechodzimy ewolucję i przekształcamy działalność, aby można było robić więcej dla naszych klientów i oferować im produkty i usługi, jakich potrzebują — wyjaśniła osoba z działu prasowego banku nie wdając się w rozważania, jak duże mają być te cięcia.
Czytaj więcej
Brytyjski bank Barclays rozważa możliwość przeniesienia z Dublina do Paryża swej europejskiej centrali. Byłaby to dodatkowa gratka dla stolicy Fran...
Podobna informacja dotarła do Reutera o planach banku Barclays. Jego kierownictwo przegląda propozycje zwiększenia rentowności. W razie ich pełnej realizacji może zostać zlikwidowane 1500-2000 miejsc pracy. Potencjalna kompresja etatów dotyczyłaby zasadniczo działu usług nazywanego BX i byłaby ogłoszona jako część szerszych działań mających na celu zmniejszenie wydatków banku o nawet miliard funtów w ciągu kilku lat.
Według analityków, wielkość możliwych oszczędności — miliard to ok. 7 proc. rocznych kosztów operacyjnych, które w 2022 r. wyniosły 15 mld funtów — uspokoiłaby inwestorów, bo z prognoz rynkowych wynika, że restrukturyzacja banku kosztowałaby 500 mln-1,5 mld funtów bez konkretów co do uzyskanych oszczędności.
Barclays starał się zmniejszyć swe koszty w ostatnich latach, redukował premie, zatrudnienie w działach detalicznym i inwestycyjnym, ale nie w BX, utworzonym w 2017 r. dla wspierania dwóch najważniejszych działów: bankowości detalicznej i międzynarodowej. Załoga zwiększyła się z 20 tys. w końcu 2017 r. do 22 300 na koniec 2022 r., a roczne koszty płacowe w BX do 2 mld funtów z 1,8 mld.
Większość brytyjskich banków osiągnęła duże zyski na skutek wyższych stóp procentowych, które zwiększyły przychody z udzielanych kredytów. Z kolei obawy inwestorów dotyczące rosnącej konkurencji banków o gotówkę tych, co chcą oszczędzać i możliwe nieterminowe spłacanie kredytów w warunkach kryzysu kosztów utrzymania wywierają ujemny wpływ na sektor bankowy.