Bank odmawia kredytu? Będzie nadal odmawiał. KNF: Mieszkania powinny więc stanieć

Deweloperzy powinni spuścić z marży, a nie oczekiwać poluzowania regulacji służących bezpieczeństwu – skwitował nadzorca.

Publikacja: 25.10.2022 10:59

Bank odmawia kredytu? Będzie nadal odmawiał. KNF: Mieszkania powinny więc stanieć

Foto: Adobestock

Komisja Nadzoru Finansowego odniosła się do apeli deweloperów o poluzowanie Rekomendacji S – nakazującej bankom badanie, czy osoba wnioskująca o kredyt byłaby w stanie obsługiwać pożyczkę przy stopie referencyjnej o jeszcze 5 pkt proc. wyższej od bieżącej (czyli aktualnie 11,75 proc.). Zdaniem deweloperów – ale podobny apel wystosował niedawno Związek Banków Polskich – to zbyt daleko idąca restrykcja, szczególnie przy kredytach z okresowo stałą stopą. Deweloperzy argumentują, że zdławienie popytu i ograniczenie podaży będzie miało konsekwencje dla wielu gałęzi gospodarki.

KNF już wcześniej sygnalizowała, że nie widzi przesłanek do zmiany Rekomendacji S, teraz wystosowała formalną odpowiedź w związku ze wzmożoną aktywnością firm deweloperskich oraz powiązanych z nimi analityków skupioną na pogarszającej się sytuacji na rynku budownictwa mieszkaniowego.

Czytaj więcej

Członkini RPP, Joanna Tyrowicz: Stopy trzeba podnieść powyżej oczekiwanej inflacji

„Jeśli deweloperzy rzeczywiście kierują się realną troską o dostępność mieszkań dla młodych Polaków, mają w tym zakresie możliwość dostosowania własnej polityki marżowej. Z danych Urzędu KNF wynika, że średnia rentowność brutto sektora deweloperskiego na sprzedaży za 2021 r. wyniosła 31 proc.. a za I połowę 2022 r. – 29,4 proc. (w oparciu o sprawozdania spółek z GPW i Catalyst – red.). Formułowane obecnie postulaty dotyczące poluzowania ostrożnościowego podejścia nadzoru w imię zwiększenia dostępności do kredytu na nabycie nieruchomości brzmią niepokojąco zwłaszcza w kontekście analogicznej, historycznej dyskusji w sprawie dostępności kredytów denominowanych lub indeksowanych do franka, która odbyła się w 2006 r. przy próbie ograniczenia przez organ nadzoru ryzyka związanego z tymi produktami, za pomocą – na co warto zwrócić uwagę – zaleceń w ramach Rekomendacji S. Podobnie jak dziś, działania nadzoru uznawano wtedy za szczególnie dotkliwe wobec młodych ludzi, których pozbawić miano możliwości realizacji marzeń o posiadaniu własnego mieszkania. Z negatywnymi konsekwencjami tego zjawiska mierzymy się do tej pory i wiele wskazuje na to, że mierzyć będziemy się jeszcze przez długi czas. Z pewnością warto wyciągać wnioski z historii” – czytamy w ripoście KNF.

Czytaj więcej

Popyt na polskie nieruchomości komercyjne wciąż silny

Urząd podkreślił, że to nie deweloperzy ponoszą dzisiaj konsekwencje materializacji ryzyka kredytów hipotecznych w CHF, a wręcz są głównymi beneficjentami masowego udzielania hipotecznych kredytów walutowych – obok kancelarii prawnych reprezentujących frankowiczów.

„Celem Rekomendacji S oraz celem i mandatem KNF nie jest sterowanie popytem i podażą na rynku kredytów mieszkaniowych, ani tym bardziej na rynku budownictwa mieszkaniowego, lecz zapewnienie stabilności i bezpieczeństwa sektora finansowego. Obecnie materializują się różne ryzyka wynikające z sytuacji makroekonomicznej oraz trendów globalnych i geopolitycznych. Są to czynniki, które przemawiają za tym, aby zachować daleko idącą ostrożność, także w kwestii zadłużania się konsumentów. Dlatego uważamy postulaty deweloperów zmierzające do poluzowania ostrożnościowej polityki UKNF za nieuzasadnione, zaś ich narrację w mediach za szkodliwą i mogącą wprowadzać w błąd co do faktycznego bezpieczeństwa długoterminowych zobowiązań finansowych. Od czasu wydania zalecenia UKNF (zasady weszły w życie 1 kwietnia br. – red.) pojawiły się i rozwinęły nowe, istotne czynniki ryzyka, zaś sytuacja rynkowa nie zmieniła się na tyle, aby można było uznać za uzasadnione odstąpienie przez banki od zwiększonej ostrożności przy ocenie zdolności kredytowej potencjalnych kredytobiorców hipotecznych” – podkreślił urząd.

Czytaj więcej

Wrześniowa produkcja mieszkań niska, ale z odbiciem

Zaznaczono, że urząd na bieżąco monitoruje ryzyko związane z udzielaniem mieszkaniowych kredytów hipotecznych oraz prace nad nowym wskaźnikiem referencyjnym stopy procentowej (WIRON zamiast WIBOR).

Komisja Nadzoru Finansowego odniosła się do apeli deweloperów o poluzowanie Rekomendacji S – nakazującej bankom badanie, czy osoba wnioskująca o kredyt byłaby w stanie obsługiwać pożyczkę przy stopie referencyjnej o jeszcze 5 pkt proc. wyższej od bieżącej (czyli aktualnie 11,75 proc.). Zdaniem deweloperów – ale podobny apel wystosował niedawno Związek Banków Polskich – to zbyt daleko idąca restrykcja, szczególnie przy kredytach z okresowo stałą stopą. Deweloperzy argumentują, że zdławienie popytu i ograniczenie podaży będzie miało konsekwencje dla wielu gałęzi gospodarki.

Pozostało 87% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Banki
Czy wysokie stopy zaburzają wyniki banków
Materiał Promocyjny
Mity i fakty - Czy to prawda, że elektryczne auta palą się częściej niż spalinowe?
Banki
Sbierbank wycofuje kartę kredytową dla dzieci, bo jednorożec miał kolory tęczy
Banki
Nordea wyprała brudne pieniądze Rosjan. Bankowi grozi potężna kara
Banki
Jakim prezesem Banku Pekao będzie Cezary Stypułkowski?
Banki
Pekao ma nowego prezesa. Wcześniej długo stał na czele prywatnego banku