Problem w tym, że na polskim rynku tego typu kredytów nie ma. A nawet jeśli są, to stałe oprocentowanie obowiązuje np. tylko przez 5 lat. Później i tak czeka nas podwyżka – pisze Business Insider Polska.

- Kredyt o stałym oprocentowaniu pozwala konsumentowi lepiej zaplanować wydatki i oszczędności - uważa Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Tomasz Chróstny. W najnowszym komunikacie instytucji przekonuje, że jest to bezpieczniejsze rozwiązanie zarówno dla klientów, jak i dla banków.

UOKiK twierdzi, że już od 2018 r. zachęcał podmioty rynku finansowego do oferowania i propagowania wśród klientów kredytów o stałej stopie procentowej.

Jak wynika z danych Europejskiej Federacji Kredytowej (European Mortgage Federation - EMF), w Polsce odsetek umów o stałym oprocentowaniu wynosi... zero procent. To dane za pierwszy kwartał 2021 r. i dotyczą kredytów zawieranych tylko w tym okresie – pisze Business Insider Polska.

Jedynym krajem, który może się pod tym względem równać z Polską jest Finlandia. Tam aż 95,1 proc. kredytów ma ratę uzależnioną od wysokości stopy referencyjnej. W Danii na przykład aż 75,3 proc. kredytów to te, w których oprocentowanie nie zmienia się przez 5 lat lub dłużej. Z kolei w Belgii aż 84,4 proc. umów zawiera oprocentowanie stałe przez przynajmniej 10 lat.

Banki w Polsce mają obowiązek oferować stałą stopę procentową potencjalnym kredytobiorcom. Wynika to z tzw. rekomendacji S, wydanej przez Komisję Nadzoru Finansowego. Ale żaden bank nie oferuje w naszym kraju stałej stopy przez cały okres kredytowania, który zazwyczaj sięga 25 lub 30 lat.