Reklama
Rozwiń
Reklama

Coraz trudniej zarobić na brokerce

Transakcje na własny rachunek odpowiadają za większość zysku branży

Publikacja: 25.11.2011 03:35

Coraz trudniej zarobić na brokerce

Foto: Bloomberg

Z danych Komisji Nadzoru Finansowego wynika, że w ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy roku domy i biura maklerskie zarobiły netto 661,8 mln zł. Z tego aż 454 mln zł stanowił wynik brutto działalności inwestycyjnej na własny rachunek – obciążonej ryzykiem związanym ze zmieniającą się wyceną akcji na rynku.

Inna działalność daje więcej

Taka proporcja to absolutny rekord. Jeszcze w 2007 r. na sprzedaży papierów i korektach wartości portfeli inwestycyjnych biura zarobiły jedynie 196 mln zł brutto. Zysk netto branży wyniósł wówczas 1,7 mld zł. Domy maklerskie zarabiały przede wszystkim na realizacji zleceń klientów i doradztwie inwestycyjnym (ta działalność odpowiadała wówczas za 70,4 proc. zysków). Teraz relacje się odwróciły – po trzech kwartałach roku działalność maklerska stanowi jedynie 25,7 proc. zysku netto, a inwestycje na rachunek własny – już 68,6 proc.

Wynik z „brokerki" i doradztwa (170,1 mln zł brutto) ostatni raz był tak niski w 2003 r. Co więcej, po raz pierwszy od ośmiu lat biura i domy maklerskie zarabiają też tyle samo na podstawowej działalności, co na inwestowaniu nadwyżek finansowych. Od stycznia do końca września wynik z tego tytułu sięgnął 162 mln zł brutto.

Skąd te papiery?

Branży udało się osiągnąć dodatni wynik na inwestycjach własnych mimo spadków cen akcji w sierpniu i we wrześniu. Na koniec III kwartału łączny portfel biur opiewał na 1,43 mld zł, o 32 mln zł mniej niż w czerwcu. Nieco ponad 1/3 wszystkich instrumentów stanowiły papiery notowane na GPW bądź NewConnect. Na 803 mln zł biura wyceniały akcje spółek nienotowanych. W III?kw. wyraźnie wzrósł także udział obligacji (ich wartość przekroczyła 125 mln zł, wobec 92,8 mln zł kwartał wcześniej).

Domy maklerskie „zaopatrują się" w papiery z kilku źródeł. Część z nich, pracując ze spółką, która chce zadebiutować na rynku, bierze udział w pre-IPO, obejmując część walorów i uwiarygodniając w ten sposób emitenta przed inwestorami. Biura liczą, że po wprowadzeniu papierów na rynek uda się je odsprzedać z zyskiem. Niektóre podmioty – takie jak DM IDMSA, DM WDM czy InvestCon Group, zbudowały na bazie tej działalności niemałe portfele. Przecena na giełdzie w III?kwartale spowodowała, że ich wynik netto był ujemny. Sumaryczne dane KNF pokazują tymczasem, że nie wszystkie biura traciły.

Reklama
Reklama

Innym źródłem papierów na rachunku własnym jest animowanie – czyli składanie zleceń kupna i sprzedaży mających na celu zwiększenie płynności walorów, prowadzące do czasowego zaangażowania danego biura w akcje lub obligacje spółki.

Przedstawiciele branży dostrzegają zmiany struktury wyników. – Biznes maklerski się zmienia. Biura przestają zarabiać na prostym wprowadzaniu zleceń do systemu giełdowego. Ważniejszą rolę odgrywają usługi dodane – doradztwo czy pomoc w realizacji zleceń. Brokerzy częściej kupują papiery na własny rachunek i dopiero potem przekazują je klientom, co ma szczególne znaczenie w przypadku instytucji z zagranicy. Tym samym trudniej odróżnić przychody z typowej „dilerki" od działalności na rzecz klientów – mówi Grzegorz Zawada, szef analityków i przyszły dyrektor DM PKO BP.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora k.krasuski@rp.pl

Banki
Listonosz, aplikacja i prosta bankowość. Bank Pocztowy szykuje dużą zmianę
Banki
Płatności kartami Visa zablokowane. Banki wskazują, co robić
Banki
Banki pobiły swój rekord. Zysk za 2025 rok powyżej oczekiwań
Banki
Zyski BNP Paribas BP zadowoliły inwestorów? Kurs mocno w górę
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama