fbTrack

Katastrofa smoleńska

Biegli odkryli szczątki tupolewa

Polscy biegli badający teren katastrofy odkryli kolejne fragmenty samolotu. Eksperci przekonują, że tupolew eksplodował
Informacje potwierdza rzecznik Naczelnej Prokuratury Wojskowej płk Zbigniew Rzepa. – Nasi specjaliści badający miejsce katastrofy ujawnili na miejscu zdarzenia fragmenty samolotu – mówi „Rz" płk Rzepa. Dodaje, że zabezpieczono próbki, które będą poddane dalszym badaniom.
Tymczasem ujawnienie skandalicznych zaniedbań przy identyfikacji ciał ofiar katastrofy smoleńskiej sprawiło, że negocjacje w sprawie zwrotu wraku tupolewa w praktyce zostały zawieszone. W poniedziałek ekshumowano szczątki ostatniego  prezydenta Polski na uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego oraz prezesa Warszawskiej Rodziny Katyńskiej Tadeusza Lutoborskiego. Ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że mogło dość do zamienienia ich ciał.
Jak ustaliła „Rz", szczególnie bulwersujące są okoliczności identyfikacji ciała Ryszarda Kaczorowskiego. Dokonujący identyfikacji nie dysponowali żadnym genetycznym materiałem porównawczym, gdyż rodzina prezydenta nie była obecna w Polsce. Rozpoznania prezydenta dokonano więc drogą eliminacji. Uznano, że nierozpoznane przez nikogo ciało musi należeć do Ryszarda Kaczorowskiego. Jego szczątki oraz Lutoborskiego są teraz badane we Wrocławiu. Wyniki badań mają być znane jeszcze w tym tygodniu. Nie kończy to jednak ekshumacji. Jak ustaliła „Rz", prokuratorzy mają wątpliwości co do tożsamości dwóch ciał pochowanych w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie. Chodzi o dwóch z trzech pochowanych tam duchownych – ofiar katastrofy smoleńskiej. Eksplozja jest jedynym logicznym wytłumaczeniem katastrofy – przekonywali eksperci podczas konferencji naukowej na UKSW w Warszawie. Nie doszło do uderzenia maszyny w brzozę; otwarcie ścian kadłuba na zewnątrz świadczy o wybuchu w jego wnętrzu – dowodzili. We wtorkowej konferencji udział wzięły rodziny ofiar katastrofy, m.in. Małgorzata Wassermann, córka posła PiS Zbigniewa Wassermanna, i Ewa Błasik, wdowa po gen. Andrzeju Błasiku, oraz politycy PiS, w tym prezes partii Jarosław Kaczyński i szef parlamentarnego zespołu badającego katastrofę Antoni Macierewicz. Byli także naukowcy pracujący na uczelniach technicznych. Prof. Jan Obrębski z Politechniki Warszawskiej w swoim referacie opisywał zniszczenie fragmentu samolotu. Zaznaczył, że element najprawdopodobniej został wyrwany z przedniej części w wyniku eksplozji. Zwracał uwagę m.in. na wyrwane nity i poszarpany nieregularny kształt. – Można podejrzewać, że miała miejsce punktowa eksplozja – stwierdził. Z kolei ekspert z zakresu inżynierii dr Grzegorz Szuladziński ocenił, że wybuch w kadłubie jest jedynym logicznym wytłumaczeniem katastrofy. Argumentował, że świadczy o tym m.in. liczba odłamków, ich rozmieszczenie, a także „rozszczepienie kadłuba". Głos zabrał także konstruktor dr Wacław Berczyński. – Zniszczenia nastąpiły w kadłubie, została odrzucona pod dużym ciśnieniem tylna część samolotu, skrzydło zostało zniszczone w wyniku ogromnego ciśnienia wewnątrz niego – mówił.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL