fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Edukacja

Uczelnie razem z biznesem idą na rynek

Uniwersytet Warszawski
Fotorzepa, Magda Starowieyska Magda Starowieyska
Uczelnie chcą sprzedawać i zarabiać na swoich badaniach naukowych. - To dobre rozwiązanie dla nich i dla biznesu - oceniają eksperci
Aby lepiej współpracować z firmami komercyjnymi w przekazywaniu swoich wynalazków, coraz więcej szkół wyższych zakłada spółki celowe. Mają nie tylko pośredniczyć, ale też zarabiać pieniądze.
Tak niedawno zrobiła największa polska uczelnia, Uniwersytet Warszawski. - Chcielibyśmy, aby spółka rozpoczęła działalność w pierwszym kwartale przyszłego roku - mówi Anna Korzekwa, rzecznik UW.
Na początku spółka uczelni przy współpracy z firmą zewnętrzną (nie została ona jeszcze wybrana) - ma się zająć produkcją i sprzedażą radiofarmaceutyku pod nazwą 18 F-FDG, który będzie mógł być używany do diagnostyki chorych na raka. - Substancje te będą powstawały w otwartym w maju Ośrodku Produkcji i Badań Radiofarmaceutyków na terenie Środowiskowego Laboratorium Ciężkich Jonów UW. Przy produkcji będą pracowali nasi naukowcy - opowiada Anna Korzekwa.
Dodaje, że uczelnia, startując z produkcją farmaceutyku, chciałaby go dostarczać na rynek lokalny. Odbiorcami mogą być instytucje, które posiadają skanery PET. Takie urządzenia są m.in. w kilku warszawskich szpitalach. - Do tej pory substancje te były sprowadzane z zagranicy. Dzięki niższej cenie, choćby o koszty transportu, nasze produkty będą konkurencyjne - uważa Korzekwa.
Produkcja i sprzedaż radiofarmaceutyków ma być pierwszym zadaniem nowej spółki. Ale są już kolejne plany. Jednym z nich mogłaby być produkcja katalizatorów. Jednak więcej szczegółów na ten temat uczelnia nie chce zdradzić.
Dlaczego Uniwersytet Warszawski podejmuje się takich wyzwań? - Współpraca z przedsiębiorstwami dopiero raczkuje. Wyniki naszych badań wciąż zbyt rzadko są komercjalizowane jak na uczelnię o takiej skali i takim potencjale jak nasza - tłumaczył prof. Marcin Pałys, rektor UW.
UW nie jest jedyną uczelnią, która ściślej chce współpracować z firmami komercyjnymi. Na Uniwersytecie Śląskim już od roku działa Biuro Współpracy z Gospodarką, które z jednej strony doradza naukowcom, jak wejść w świat przemysłu, a z drugiej promuje potencjał naukowy UŚ. - Chcemy powołać spółkę celową, która pozwoli nam na systemowe zarządzanie własnością intelektualną. Będzie ona też obejmowała udziały w spółkach tzw. spin off - mówi Jacek Szymik-Kozaczko, rzecznik uczelni. Dodaje, że w ciągu roku działalności Biura Współpracy z Gospodarką naukowcy zaczynają oceniać swoje badania pod kątem ich wdrożenia. Uczelnia ma zgłoszonych prawie 300 patentów i jak zapewnia jej rzecznik, ta liczba stale rośnie. O powołaniu spółki celowej myśli Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Od dwóch lat działa Krakowskie Centrum Innowacji INNOAGH, spółka powołana przez Akademię Górniczo-Hutniczą. Jest ona czymś w rodzaju funduszu inwestycyjnego uczelni. Ma doradzać i wspierać pracowników naukowych zainteresowanych zakładaniem innowacyjnych firm tworzonych w oparciu o własność intelektualną z AGH czy inwestowanie w takie przedsiębiorstwa przez wnoszenie aportem patentów, know-how czy gotówki.
Otwieranie się uczelni na biznes dobrze oceniają specjaliści. - Taka współpraca jest niezbędna - mówi Monika Zakrzewska, ekspert PKPP Lewiatan. - Z jednej strony firmy korzystają z wynalazków uczelni, a z drugiej mamy do czynienia z dualnym systemem kształcenia, opartym nie tylko na wiedzy teoretycznej.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA